10 maja 2017

#1 Ulubione anime.

Witam wszystkich ponownie po dłuższej przerwie. Jak to bywa w życiu każdego blogera i mi się pojawia coś takiego jak: brak kreatywności. Ostatnimi czasy ciągle jej dostaję. Potrafię jedynie słuchać BTS i oglądać anime, leniuchując. Postanowiłam dzisiaj się "nie wysilać" z konkretnym tematem jednak takim bardziej na luzie, a mianowicie o moich ulubionych anime. Po krótce napiszę również z jakiego on jest gatunku i o czym on jest. 



1. Kuroshitsuji/Black Butler. (Czarny lokaj)
Jest to anime z gatunku: dark fantasy, czarna komedia, supernatural. Akcja toczy się w czasach wiktoriańskich (dokł. w 1888 roku).


Kuroshitsuji opisuje przygody hrabiego Ciela Phantomhive'a oraz Sebastiana Michaelisa, jego demonicznego kamerdynera, jak wykonują misje zlecone im przez Królową Wiktorię, by rozwiązać różne tajemnicze wydarzenia. Chociaż wykonywanie głównym zadaniem, Ciel także szuka zemsty na tych, którzy przynieśli wstyd rodowi Phantomhive i oddał swoją duszę Sebastianowi do spożycia za cenę realizacji jego żądania.


Samo anime posiada również drugą część serii oraz jeden film oraz film animowany oraz dodatek w postaci: Book of Circus. Wszystkie części mają w sobie coś niezwykłego. Nie zabraknie tu czarnego humoru, ironicznych odzywek, sarkazmu i nawet poniekąd komedii i "słodkości". 


2. Brothers Conflict
Jest to anime z gatunku: komedia, romans. Akcja toczy się w czasach współczesnych.


Bohaterka Brothers conflict jest jedynaczką, na dodatek pozbawioną matki. Co prawda z ojcem ma bardzo dobry kontakt, ale to przecież nie to samo. Jej życie zmienia się o 180 stopni w momencie, kiedy jej tatuś postanawia poślubić kobietę swego życia, Miwę Asahina, która ma sporą gromadkę dzieci. Tym oto sposobem Ema Hinata wprowadza się do luksusowej, olbrzymiej willi, gdzie zamieszkać ma ze swoim nowym rodzeństwem. Okazuje się, że składa się ono tylko i wyłącznie z płci brzydkiej, a na dodatek tychże mężczyzn jest aż trzynaścioro!


Chii – bo tak prawie cały czas jest nazywana bohaterka, wcale nie niepokoi się faktem, że od teraz będzie mieszkać sama jedna w otoczeniu takiej gromadki bishonenów. Wręcz przeciwnie, nie może się doczekać bliższego poznania nowej rodziny, której tak bardzo jej przez całe życie brakowało. Mimo, iż Chii ma 17 lat, końskie zaloty staną się normą dla jej braci, których wiek waha się od 10 do 31 lat. Co zatem stanowi fabułę tej serii? Ciężko powiedzieć. Albo i nie ciężko – każdy z braci usiłuje zdobyć względy swojej nowej słodkiej siostrzyczki, a z jakim rezultatem – ocenę pozostawiam wam.


3. Sukitte Ii na yo
Jest to anime z gatunku: romans, okruchy życia, szkolne, shoujo. Akcja toczy się w czasach współczesnych.


Ona: aspołeczna dziewczyna, która dawno temu doszła do wniosku, że przyjaciele to bzdura i nie warto tracić czasu na próby ich zdobycia. On: najpopularniejszy chłopak w szkole, za którym uganiają się wszystkie przedstawicielki płci pięknej. Mei Tachibana i Yamato Kurosawa. Zgodnie z prawem znanym już od czasów Kopciuszka i dotąd wykorzystywanym chętnie zarówno przez twórców amerykańskich komedii romantycznych, jak i anime, tych dwoje musi się spotkać i w sobie zakochać.


Dokładnie tak się dzieje – pewnego dnia Yamato za sprawą przyjaciela zwraca uwagę na Mei. Ponieważ dziewczyna ma do niego stosunek obojętny graniczący z wrogością tym większą, im bardziej on próbuje być miły, chłopak rzecz jasna coraz bardziej chce do niej dotrzeć. Za sprawą przypadku w końcu mu się to udaje – Mei zaczyna myśleć, że może jednak istnieją na świecie życzliwi ludzie, a przynajmniej jedna taka osoba. A potem się zakochuje – niespodzianka – i to z wzajemnością.


4. Junjou Romantica
Jest to anime z gatunku: yaoi, komedia, romans, okruchy życia. Akcja toczy się w czasach współczesnych.


Historia rozpoczyna się w momencie, gdy Misaki Takahashi (lat 18, prawie student), zostaje zmuszony przez siłę wyższą (czyli chęć zdania egzaminów na Uniwersytet Mitsuhashi) do zamieszkania razem z Akihiko Usamim (lat 28, pisarz, kawaler). Powód jest bardzo prozaiczny – Usami jest bliskim przyjacielem Takahiro Takahashiego, który prosi go o pomoc w uzupełnieniu braków wiedzy młodszego brata. Bardzo szybko okazuje się, że popularny i wielokrotnie nagradzany powieściopisarz ma kilka może nie ciemnych stron, za to wyjątkowo dziwnych nawyków. Oraz jest autorem opowiadań z nurtu boys’ love, pisanych oczywiście pod pseudonimem, w których urzeczywistnia swoje marzenia seksualne dotyczące właśnie…Takahiro.


Marzenia z punktu widzenia Usamiego są niestety jednostronne, natomiast z punktu widzenia Misakiego, który na wejściu natrafia na jedno z tychże opowiadań, absolutnie i całkowicie niedopuszczalne. Jego oburzenie dotyczące szargania imienia brata jest więc bardzo głośne i bardzo… efektowne, nie robi jednak większego wrażenia na winowajcy, co więcej, kończy się w łóżku, oczywiście przy zdecydowanym sprzeciwie Misakiego. Cóż, jak się łatwo można domyślić, wspólne zamieszkanie obu panów będzie miało daleko idące konsekwencje.

Anime posiada już 3 części z tej serii. Z tego co wiem niebawem ma być kolejny sezon przez co jestem niesamowicie szczęśliwa i nie mogę się doczekać.


5. Watashi ga Motete Dousunda
Jest to anime z gatunku: komedia, romans. Akcja toczy się w czasach współczesnych.


Nasza heroina, nastoletnia Kae Serinuma, jest stuprocentowo stereotypową fujoshi: grubą okularnicą o świńskich oczkach. W odróżnieniu od rówieśniczek, wcale nie pragnie wielkiej zmiany w swym życiu i nie marzy o miłości jak z gry otome. Kae wiedzie swą zepsutą egzystencję, snując fantazje na temat wydumanego romansu dwóch kolegów z klasy i oglądając anime. Sielankę przerywa jednak niespodziewany i tragiczny zgon Shiona, ukochanego bohatera ulubionej serii. Szok jest tak wielki, że Kae zaszywa się na okrągły tydzień w pokoju i odmawia jedzenia. 


Tydzień ten, spędzony na żalu i głodówce, sprawia, że dziewczyna dramatycznie traci na wadze i z nieapetycznego spaślaka przeistacza się w piękność, superlaskę, kandydatkę na modelkę, dopiszcie sobie, co chcecie. Powrót do szkoły po takiej metamorfozie wywołuje zrozumiałe poruszenie, a rozmaici przedstawiciele płci męskiej zaczynają dostrzegać w Kae kobietę. Sama główna zainteresowana nie potrafi sobie z tą nową sytuacją poradzić, jest bowiem zupełnie niegotowa do wkroczenia na drogę romansów ze sobą w roli głównej. 


Co gorsza nie ma również zamiaru rezygnować z fudziosiowych praktyk. Tym samym jej zebrany naprędce harem postawiony zostaje w wielu trudnych, skandalicznie odbiegających od romansowych standardów sytuacjach, czyli m.in.: jest prowadzany na koncerty seiyuu, zmuszany do stania w kolejkach po doujinshi, paradowania w cosplayu, albo pielgrzymowania do miejsca spoczynku pierwowzoru serialowej postaci.


6. Vampire Knight
Jest to anime z gatunku: dramat, romans. 

W mroźny zimowy wieczór pewna dziewczynka zostaje uratowana przed atakiem spragnionego jej krwi wampira. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jej wybawca jest przedstawicielem tego samego gatunku, co napastnik. Mała Yuuki nie pamięta nic sprzed tego spotkania. Cały otaczający ją świat wydawał się wtedy taki obcy… Młody wampir, Kaname, powierza dziewczynkę opiece dyrektora nietypowej Akademii Cross. Dlaczego owa szkoła jest taka wyjątkowa? Uczniowie podzieleni są na dwie grupy: tą uczącą się w dzień i tą uczącą się po zmroku. Nie będzie zapewne zaskoczeniem, jeśli powiem, że uczęszczającymi na zajęcia Nocnej Klasy są wampiry, prawda? Jak to się dzieje, że nie polują oni na kolegów z dziennej zmiany? Odpowiedź jest prosta: zażywają specjalne tabletki, które mają zastępować krew. 


Jednak niektórym z nich to nie wystarcza i od czasu do czasu z chęcią powracają do tradycyjnych posiłków. W tym celu powołano grupę prefektów – uczniów z Dziennej Klasy, którzy mają strzec tajemnicy drugiej grupy i zapobiegać ewentualnym incydentom. Obecnie funkcję tę pełnią piętnastoletnia już Yuuki i drugi podopieczny dyrektora, Zero, któremu wampiry cztery lata wcześniej wymordowały całą rodzinę. Od tamtego czasu chłopak ich nienawidzi i pragnie zemścić się na osobie odpowiedzialnej za tragedię jego najbliższych. Na co dzień jednak szkolna rzeczywistość nie jest aż tak przytłaczająca i wszystko w miarę dobrze się układa… Niestety do czasu.


7. Sekaichii Hatsukoi
Jest to anime z gatunku: yaoi, komedia, romans, okruchy życia. Akcja toczy się w czasach współczesnych.

Seria Sekai­-ichi Hatsukoi jest kolejną adaptacją mangi z nurtu boys love, autorstwa Shungiku Nakamury. Jeśli komuś zainteresowanemu tematyką yaoi i shounen­-ai to nazwisko wydaje się znajome – to być może po samym zerknięciu na kadry pochodzące z anime skojarzy autorkę. Tak, to ta pani, która popełniła mangę Junjou Romantica, na podstawie której kilka lat temu powstał dwuczęściowy serial pod tym samym tytułem – sympatyczne anime opowiadające o perypetiach sercowych grupki panów, w ten czy inny sposób związanych z wydawnictwem Onodera i Uniwersytetem Mitsuhashi.


Tym razem głównym bohaterem nie jest student, ale osobnik już pracujący, dorosły, z pewnym doświadczeniem zawodowym i głową nabitą ideałami. Oraz straszliwym zawodem miłosnym, przeżytym w młodości, po którym przysiągł nigdy się już nie zakochać. Ritsu Onodera (lat 25), nowy nabytek zespołu Emerald wydawnictwa Marukawa, przybył tego dnia do pracy z przeświadczeniem, że czeka go świetlana przyszłość w zawodzie redaktora w dziale literatury. W końcu miał po temu predyspozycje – w wydawnictwie Onodera (zbieżność nazwisk nieprzypadkowa) współpracował z jednym z najbardziej poczytnych pisarzy, Akihiko Usamim, którego powieści nie schodziły z list bestsellerów. Niestety, praca w firmie kierowanej przez ojca zwykle wywołuje podejrzenia o nepotyzm, a fakt, że Ritsu kochał swoją pracę i wykonywał ją doskonale, nie był w stanie stłumić krążących plotek. Dlatego młody redaktor rzucił ją, chcąc udowodnić, że w innym wydawnictwie także jest zdolny do wypromowania książki, która zarobi miliony.


Nie sądził jednak, że zamiast w dziale literatury, wyląduje w owianym złą sławą zespole Emerald, zajmującym się wydawaniem mang shoujo. Szefem działu jest Masamune Takano, osobnik, który po objęciu stanowiska w przeciągu roku wyciągnął tenże dział z zapaści i zamienił go w dobrze działający i sprawny zespół. „Team Emeraldo” wprawdzie traktowany jest przez inne zespoły jako zbiorowisko dziwaków, zdolnych się posunąć daleko, by osiągnąć swój cel, za to dzięki temu jest niezwykle skuteczny w działaniu i promowaniu swoich autorów. Nawet jeśli bywa to okupione doprowadzaniem się pod koniec dwudziestodniowego cyklu wydawniczego do stanu przypominającego rozkładające się zombi. Lub praktycznie podkładaniem głowy pod topór kierownictwu, gdy autor ma problem z dotrzymaniem terminu. Pierwsze godziny w nowej pracy okazują się dla Ritsu bardzo stresujące. Nie dość, że trafia nie tam, gdzie sobie zaplanował, w miejsce, gdzie współpracownicy wyglądają, jakby ich co najmniej przejechał walec (kilka razy), to od razu zostaje zgarnięty przez nowego przerażającego szefa na spotkanie z autorką. I nawet nie przypuszcza, jak to spotkanie zmieni jego życie uczuciowe. Zawodowe zresztą też.


8. Soredamo Sekai wa Utsukushi
Jest to anime z gatunku: fantasy, komedia, przygodowe, romans.

Koncepcja księcia z bajki znana jest wszystkim dziewczynkom, które przez lata marzą, że pewnego dnia ów niezwykły młodzieniec wkroczy w ich życie po to, by odmienić je już na zawsze. Gdy jednak Nike Remercier poznaje swojego księcia, niechybnie nabiera przekonania, że wyższa siła kierująca jej losami musiała pomylić bajki. Małżeństwo, które zawrzeć ma z rzeczonym księciem (de facto wręcz królem!), to wynik układów politycznych – nie to jednak jest najgorsze. Wszak i Nike pochodzi z rodziny królewskiej, ma więc świadomość, że w rodach monarszych takie małżeństwa to rzecz najzupełniej normalna. Nikt jednak nie uprzedza dziewczyny, że jej przyszły mąż to chłopiec kilka lat od niej młodszy, którego władza nad całym niemal światem zepsuła do cna, nauczyła egoizmu i roszczeniowego podejścia do wszystkiego, co go otacza. 


Nike nie należy jednak do gatunku bezradnych niewiast, które na skutek kontaktu z przedstawicielem płci męskiej tracą rozum i zdolność decyzyjną. Wręcz przeciwnie – zaradna, nieokiełznana i samodzielna dziewczyna postanawia sprowadzić Króla Słońce na ziemię. Czy ta nietypowa z kilku względów relacja może przerodzić się w iskrzący i pełen pasji romans…?


To by było na tyle jeśli chodzi o anime, które oglądałam i do których z przyjemnością wracam. Powstanie również druga część, ponieważ w jednym poście byłoby tego za dużo, a nie chcę Was tym zamęczać. Napiszcie mi czy taka seria Wam się spodoba i czy mam recenzować pojedyncze seriale animowane czy raczej pozostać przy tym co robiłam? Chętnie poczytam Wasze opinie.

78 komentarzy:

  1. Ja nie jestem bajką anime jak byłam mała to oglądałam jakoś teraz raczej mnie do tego nie ciągnie :D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jednak wole zwykłe bajki z anime to chyba w dzieciństwie tylko lubiłam i oglądałam czarodziejkę z księżyca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Pokemony lub Dragon Ball albo Naruto? :D

      Usuń
  3. Większość z tej listy oglądałam! Mamy podobny gust ;)

    zapraszam do siebie KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli też jesteś #otaku czy po prostu lubisz oglądać anime?

      Usuń
  4. Moja siostra lubi anime ;p ja nie ogarniam tego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co tu jest nie do ogarnięcia? Jak bajka..tylko niektóre anime w porównywaniu do bajek są dla dorosłych. Chociaż znam ludzi, którzy są starsi ode mnie i oglądają bajki.

      Usuń
  5. Nigdy mnie do anime nie ciągnęło. Ale twój post bardzo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Może pora się przekonać? Mi też na początku było ciężko się przekonać do anime :)

      Usuń
  6. Był czas, że mega wciągnęłam się w "Naruto" i gdyby nie to, że mój komputer zaniemógł, pewnie bym się z tej obsesji nie wyleczyła aż do ostatniego odcinka ;p
    Teraz pojawił się Twój post i chyba skuszę się na jakieś romansidło, bo propozycje jak najbardziej mnie zainteresowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zapraszam do oglądania i miłego seansu Ci życzę.

      Usuń
  7. Nigdy nie oglądałam anime ;p Dobrze napisany post!
    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może pora zacząć? Nie zachęcam - tylko proponuję ;)

      Usuń
  8. Nie przepadam za anime, ale myślę, że post jest bardzo przydatny i przejmy do czytania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Powiem Ci szczerze, że ja też kiedyś nie przepadałam. Wszystko jednak do czasu.

      Usuń
  9. Moim ulubionym anime,a w zasadzie jedynym jakie oglądałam jest DEATH NOTE ! Zakochałam się w nim ! Innych nie miałam okazji zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Death Note jest w porządku, ale nie uważam go za jakoś wybitnie zrobione anime. Ciągle w sumie to samo się dzieje..

      Usuń
  10. Łał, dużo tego. Przyznam szczerze, że nigdy nie oglądałam anime. Mimo, że mój chłopak notorycznie mnie za to wyzywa! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj jakieś obejrzeć? A nuż się przekonasz :D

      Usuń
  11. Też kiedyś oglądałam anime, niestety nigdy nie oglądałam żadnego z tych co pokazałaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak skusisz się coś obejrzeć? To nie jest wstyd oglądać anime będąc starszym.

      Usuń
  12. Moja koleżanka uwielbia anime, jednak to nie moje klimaty...

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy i interesujący wpis, super! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety to nie moje klimaty. Nie wiem nic na ten temat. Głównie dlatego że nie przepadam za tym.

    Jakbyś miała czas to zapraszam do mnie na konkurs:
    Tu kliknij :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z całej listy widziałem tylko dwa, mimo że mam już z 200 anime obejrzanych na koncie. Vampire Knight... jedno z moich pierwszych anime, do dziś pamiętam jak się w nie wciągnąłem... noc i dzień cały czas bez przerwy... Polecam naprawdę. Z listy obejrzałem jeszcze Soredamo Sekai wa Utsukushi... szczególnie zapadła mi z tego anime piosenka Beautiful rain... Świetna piosenka. Reszty nie widziałem, ale z tego co widzę to takie bardziej anime dla kobiet :D Pozdrawiam.
    http://majestatyczniee.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham tą piosenkę. Zawsze przy niej płaczę :(

      Usuń
  16. Nie oglądałam Anime, ale miałam znajomą, która potrafiła mi o tym opowiadać godzinami. Sama próbowałam zabrać się za jakiś odcinek pierwszego lepszego Anime, ale niestety nie jest to chyba mój gust :(
    MÓJ KANAŁ NA YT
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jak ktoś za dużo o tym mówi to później Nam się odechciewa. Też tak miałam...

      Usuń
  17. Jak byłam młodsza to z chęcią oglądałam i myślę, że pora do tego wrócić :)
    Zaciekawiłaś mnie ich fabułą!
    modaidekoracje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze nie koniec. Będzie druga część.

      Usuń
  18. My gdy byłyśmy małe oglądałyśmy parę razy anime :D Jednak wolałyśmy Kubusia Puchatka, czy Gumisie ^^ Super wpis! Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubiłam te bajki i to bardzo, ale do anime ciągnie mnie w chwili obecnej :D

      Usuń
  19. Uwielbiam anime tylko że mnie wkrecil Dragon Ball ;) tych większości nie oglądałam muszę zobaczyć pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeśli bajki typu Awatar - legenda Aanga nazywane są anime to oglądałam, jeśli nie to nigdy nie oglądałam, nie przepadam za takowymi bajkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie są bajki. Trzeba odróżnić bajkę od animacji :)

      Usuń
  21. Calkowicie nie moja tematyka ;) ja w ogole nie przepadam za anime ani innymi fantasy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy woli z Nas co innego, nie mi to oceniać :D

      Usuń
  22. Te mangi czytają moje koleżanki, lecz jak w nich nic ciekawego nie widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak byłam młodsza to lubiłam oglądać anime :D Może czas do tego wrócić?

    Mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie!
    spiked-soul.blogspot.com

    Elwira Charmuszko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze coś się znajdzie zarówno dla młodszej jak i starszej widowni.

      Usuń
  24. Nie przepadam za anime ale fajny wpis 😊

    OdpowiedzUsuń
  25. Interesujący post, ja osobiście oglądałam tylko Pokemony i na nic więcej się nie zdecydowałam, no ale jeszcze jest czas żeby to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie przepadam za anime :) Ale post czyta się bardzo fajnie :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  27. nie jestem zwolenniczką anime, ale post jest fajny i ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. świetny wpis! Nigdy nie ogladałam jakoś dużo anime ale moze wybiore któreś z twojej listy


    www.pannaanna92.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam i życzę miłego oglądania :)

      Usuń
  29. Bardzo ciekawy wpis ! <3 Uwielbiam takie bajki

    OdpowiedzUsuń
  30. Był czas gdy mnie to kręciło,ale to było gdy byłem nastolatkiem,teraz nie mam kontaktu z anime,ale i czasu dużo mniej... Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu każdy może każdy obejrzeć - to nie wstyd :D

      Usuń
  31. Nie przepadam za anime, ale post bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie oglądam anime, ale moja przyjaciołka ma na tym punkcie świra :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zaczęłam mieć..tylko teraz nie mogę znaleźć coś fajnego do obejrzenia więc nie oglądam.

      Usuń
  33. Nie moje klimaty, nie lubię anime, ale szanuje :) super ze dzielisz się tym z innymi :)
    Pozdrawiam cieplutko :*

    enduro519.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Anime zaczynam ostatnio poznawać na nowo. Oznacza to tyle, że poznaję też produkcje bynajmniej nie najnowsze. Ostatnio ogromne wrażenie zrobił na mnie Cowboy Bebop (aż sobie całą ścieżkę dźwiękową ściągnąłem) i Hellsing.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie słyszałam o tych anime. Może kiedyś skuszę się je obejrzeć. Polecasz? :)

      Usuń
  35. Dużo tego szczerze nie znam sie na tym bo tego nie oglądam nie moje klimaty ale post fajnie napisany .;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Cieszę, że chociaż post się spodobał.

      Usuń
  36. Uwielbiam anime za ich klimat i piękne rysunki. Tam szystko jest dopracowane i przemyślane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tak! Ja na początku ich nie znosiłam przez to, że moja koleżanka w kółko o nich nawijała..z czasem jednak sama się przekonałam i niczego nie żałuję :)

      Usuń
  37. Nigdy nie mialam okazji ogadac anime ale chyba w koncu to zrobie http://mysterious-natalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie! Tylko żeby się przekonać trzeba chęci i nieco czasu by zagłębić się w temat :D

      Usuń
  38. Nie jestem zwolenniczką anime, ale ten post jest naprawdę ciekawy! Pozdrawiam :) http://style-fashion-and-beauty-all-in-one.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. O proszę niektóre bajki nawet pamiętam

    OdpowiedzUsuń