13 marca 2017

Horrory.

Witam Was wszystkich serdecznie po krótkiej przerwie. Ostatni post był o recenzji jednej z lepszych książek jakie miałam okazję w życiu czytać z takim rozmachem. Natomiast dzisiaj będzie wpis o moich ulubionych horrorach, które bez problemu mogę Wam polecić. Tak jak w moim wpisie o moich najlepszych obejrzanych serialach tak i tu zrecenzuję każdy film na miarę moich możliwości tak by Wam, moim czytelnikom przypadł film do gustu i zajrzycie do niego z wielką przyjemnością. 



Egzorcysta (The Egzorcist).
"Egzorcysta" to opowieść o mieszkankach Georgetown, aktorce Chris McNeill i jej 12-letniej córce Regan, która z dnia na dzień zachowuje się coraz bardziej podejrzanie. Spokojna i opanowana dotąd nastolatka zaczyna przeklinać, dziwnie się zachowuje - jej nienormalne zachowanie osiąga swoje apogeum, kiedy Regan, robiąc mostek, zbiega ze schodów z dzikim wyrazem twarzy, wywołując przerażenie swojej matki. Zrozpaczona Chris nie znajduje pomocy u lekarzy, którzy podczas wielokrotnych badań stwierdzają, że Regan jest absolutnie zdrowa. Dopiero ostatnia "przygoda" z mostkiem utwierdza Chris w przekonaniu, że jej córka została opętana przez szatana. Swoją pomoc oferują dwaj księża, ojciec Merrin i ojciec Karras, którzy za pomocą egzorcyzmów chcą usunąć diabła z ciała dziewczynki. 


Aktorstwo, według mnie, stoi w filmie na bardzo wysokim poziomie. Ellen Burstyn, odtwórczyni roli Chris McNeill, spisała się świetnie, to wspaniała aktorka i każdy film z jej udziałem jest udany. Na naprawdę duże brawa zasługuje Linda Blair (grająca Regan), która miała wtedy zaledwie 13 lat, i właśnie ta rola przyniosła jej ogromną popularność. Warto też wspomnieć, że jak na tak młodą aktorkę, znakomicie odegrała rolę opętanej dziewczyny. Ode mnie ma za to wielki plus!


Zachęcam, zachęcam i jeszcze raz zachęcam do obejrzenia "Egzorcysty". Moim skromnym zdaniem jest to najlepszy horror w historii światowego kina i, razem z "Dzieckiem Rosemary" z 1968 roku oraz "Omenem" z 1976 roku, jest w ścisłej czołówce, której, niestety, chyba już nikt nie dorówna, bo są to uznane już dzieła klasyki tego gatunku. Chyba że znajdzie się na tyle zdolny reżyser, że jego ambicje i upór pomogą w stworzeniu filmu rangi "Egzorcysty", na co liczę. 


Klątwa Jessabelle (Jessabelle).
Każdy z Was z pewnością kojarzy film: "Piła VI" lub "Piła 3D" reżysera Kevina Greuterta. Mimo, że dwie produkcje, które Wam podałam są według mnie najniższych lotów tak film "Klątwa Jessabelle" jest dosyć znośnym i posiadającym całkiem niezły klimat filmem. Greutert wyraźnie lepiej czuje się w klasycznym horrorze niż jako autor "torture porn". 


Nie oznacza to wcale, że powinniście się szykować na kino świeże czy odkrywcze, ponieważ Greutert sięga po podręcznikowe wzorce i z uczniowską dokładnością odwzorowuje je na ekranie. Bohaterką jest dlatego też młoda kobieta po dość traumatycznych przejściach. Przeżyła ona bowiem wypadek samochodowy, w którym zginął niestety jej chłopak z którym planowała przyszłość. 

Chwilowo przykuta jest do wózka inwalidzkiego, więc musi zwrócić się o pomoc do ojca, z którym od bardzo dawna nie utrzymywała jakichkolwiek kontaktów. W położonym na odludziu domu szybko zaczynają dziać naprawdę dziwne rzeczy. Dziewczyna odnajduje kasety wideo, na których zmarła matka wróży z kart Tarota. Na ich widok ojciec dostaje furii, pozornie bez jakiegokolwiek powodu. Ale najdziwniejsze jest uczucie, że ktoś jeszcze jest w domu. Wkrótce zresztą ta obecność zamanifestuje się w pełnej krasie. 


"Klątwa Jessabell" nie tonie na szczęście w odmętach kiczu i niezdarności. Reżyser jak widać nie ma żadnych kłopotów z kreowaniem klimatu. Stąd też większość sekwencji robi pozytywne wrażenie. Czy jest to pełna rosnącego napięcia scena w wannie, czy też moment zaskoczenia byłego chłopaka Jessabelle – Greutert w pełni wykorzystuje w nich swoje montażowe doświadczenie i tworzy z nich malutkie cudeńka.


Kiedy gasną światła (Light Out).
Nie ma racji ten, kto mówi, że ciemności nie trzeba się bać. Moje doświadczenie z dzieciństwa, wzmacniane wieloma zasłyszanymi historiami, uczy, że to, co najbardziej przerażające, czai właśnie tam, gdzie nic nie widać. Tego samego zdania jest reżyser David F. Sandberg. Zapewniam, że po obejrzeniu jego "Kiedy gasną światła" będziecie przez jakiś czas, na wszelki wypadek, zasypiać przy włączonych czterech lampkach, pięciu świecach i zamkniętych na klucz drzwiach. 


Główną bohaterkę filmu, Rebeckę, poznajemy, kiedy po skończonym tete-a-tete wyrzuca swojego chłopaka z łóżka i prosi go o opuszczenie mieszkania. Wydaje się nam wówczas nowoczesną, pewną siebie i niezależną dziewczyną. Za chwilę okazuje się jednak, że jej powściągliwość wobec chłopca, który szczerze ją kocha, to efekt poważnych rodzinnych problemów. Ojciec opuścił ją, kiedy była bardzo mała, matka stacza się właśnie w otchłań szaleństwa po śmierci swojego drugiego męża, a przyrodni braciszek zaczyna zasypiać na lekcjach, bo w nocy walczy z dziwadłem pojawiającym się w ciemności. Rebecce przypomina się, że i ona była prześladowana w dzieciństwie przez tajemniczą postać. Nadchodzi czas, by rozwiązać zagadkę.


Dziecko Rosmary (Rosemary's Baby).
"Dziecko Rosemary" to film-legenda. I to przynajmniej z kilku istotnych powodów. Obraz, który ostatecznie ugruntował pozycję Romana Polańskiego jako jednego z największych reżyserów kina światowego, to swoiste spełnienie "amerykańskiego snu". Twórca zza "żelaznej kurtyny", noszący piętno dramatycznego dzieciństwa z Holokaustem w tle w przeciągu kilku zaledwie lat odniósł oszałamiający sukces, trafiając na sam szczyt. Idealnie wpisuje się również omawiane dzieło w kontrkulturowe fascynacje dekady, narastające zainteresowanie okultyzmem, które przejawiało się chociażby w przewodzącej obyczajowej rewolucji muzyce popularnej.


Młode małżeństwo, Rosemary i Guy Woodhouse, wprowadzają się do przestronnego mieszkania w starej, niegdyś owianej złą sławą kamienicy na Manhattanie. Para szybko zaprzyjaźnia się z podstarzałymi sąsiadami, Minnie i Romanem Castevetami, ludźmi tyle ekscentrycznymi, co niezwykle uczynnymi i przyjaznymi. Rosemary i jej małżonek od dłuższego czasu starają się o potomka, jak na razie bezskutecznie. Wkrótce jednak nieoczekiwanie dziewczyna zachodzi w ciążę. Wraz z nią zaczynają dziać się niepokojące rzeczy: Rosemary dręczą koszmary, w których gwałcona jest przez diabelską istotę, kobieta coraz bardziej podupada także na zdrowiu, co w połączeniu z uciążliwymi bólami powoduje u niej uzasadniony niepokój. Prowadzący ją renomowany ginekolog doktor Sapirstein doradza spokój i zaleca zdezorientowanej przyszłej matce spożywanie tajemniczych koktajli produkcji Minnie, prywatnie jego dobrej znajomej. Z czasem coraz bardziej wyalienowana Rosemary utwierdza się w przekonaniu, że trafiła w sidła satanistycznej sekty rekrutującej się spośród jej najbliższego otoczenia. To, co jest przedmiotem ich zainteresowania, to właśnie jej nienarodzone dziecko.


Dom w głębi lasu (The Cabin in the Woods).
Z pozoru "Dom w głębi lasu" wydaje się jak milion podobnych horrorów. Znacie to doskonale: grupa nastolatków wyrusza w głuszę, tam, odcięta od zewnętrznego świata, staje się łatwym celem zamieszkujących dzikie ostępy bestii. Zmienia się tylko rodzaj potworów i sposoby mordowania ofiar. Jeśli myślicie, że takim właśnie filmem jest "Dom w głębi lasu" i uznacie, że nie warto tracić na niego czasu, to zapewniam Was, że jesteście na progu popełnienia jednego z największych błędów w Waszym życiu. Takiego horroru nie było w kinach od wielu lat. Trzeba by się cofnąć aż do czasów pierwszego "Krzyku". Joss Whedon i Drew Goddard są godnymi następcami Wesa Cravena. 


Humor jaki panuje w tym filmie od czasu do czasu jednak nie oznacza braku przemocy i brutalności. Pod tym względem "Dom w głębi lasu" jest rasowym horrorem. Choć nie. Jest czymś znacznie więcej. Przygotujcie się na to, że w trzecim akcie będziecie świadkami rzeczy, jakich w mainstreamowym kinie amerykańskim jeszcze nie było. Czeka Was orgia na skalę przekraczającą wszelkie wyobrażenia, która sprawi, że będziecie zbierać szczęki z podłogi. A przecież takich powodów jest znacznie więcej. Nie chcę ich jednak zdradzać. Warto je odkrywać samodzielnie. 


To by było na tyle jeśli chodzi o horrory, które mogę Wam polecić. Wiem, że nie jest ich dużo, ale nie chciałabym Was przynudzać swoimi beznadziejnymi recenzjami. Jeśli chodzi o filmy jakie mogę Wam polecić z tego gatunku to zdecydowanie: Poltergeist, Omen, Naznaczony, Obecność, Sinister, Carrie, Lśnienie, Noc oczyszczenia. Jeśli chcielibyście dostać recenzje, któryś z tych filmów, które nie opisałam, a teraz podałam piszcie śmiało w komentarzach. Może zrobię osobne wpisy o każdym z filmów i dokładnie je zrecenzuję. Tymczasem trzymajcie się ciepło.

106 komentarzy:

  1. Fajny post, część z tych horrorów już widziałam, ale chętnie skuszę się na te, których nie znam, a je tutaj przedstawiłaś. Polecam Ci horror psychologiczny "Cela" z J-Lo, warto jest go obejrzeć.
    Jeżeli zechcesz to wpadnij do mnie!
    http://onlyforyouonlyforus.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o tym filmie, tym bardziej z udziałem J-Lo więc na pewno skuszę się go kiedyś obejrzeć.

      Usuń
  2. Ja nie przepadam za horrorami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi co innego. Ja też swego czasu za Nimi nie przepadałam :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja również! Kiedyś się ich bałam, a teraz? Niekiedy sama wiem co może wydarzyć się w danym kadrze filmu ;)

      Usuń
  4. Ciekawy post :) Jednak nie przepadam za taką ekranizacją ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Jak już wspomniałam powyżej: każdy lubi i woli co innego. Nie mi to oceniać.

      Usuń
  5. Uwielbiam horrory i przyznam szczerze,że nie widziałam żadnego z opisanych przez Ciebie. Muszę nadrobić zaległości! Najbardziej lubię egzorcyzmy,których panicznie się boję,ale najbardziej mnie do nich ciągnie :P Bardzo fajny wpis! Oby więcej takich :)
    Pozdrawiam, www.dystyngowanapanna.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo jak Ty. Chociaż przerażają mnie egzorcyzmy to najwięcej moich ulubionych filmach jest właśnie o egzorcyzmach lub postaciach nadprzyrodzonych. Uwielbiam paranormalne historie.

      Usuń
  6. Ja z tych filmów widziałam tylko Dziecko Rosemary. Jestem wielką fanką filmów Romana Polańskiego <3 z natury horrorów jednak nie lubię, bo za bardzo panikuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roman Polański jest mistrzem samym w sobie. Każdy jego film to petarda!

      Usuń
  7. Horror to nie dla mnie. Boję się ich oglądać.

    OdpowiedzUsuń
  8. O paru słyszałam ale jeszce nie ogladałam :) Myślę, że zrobię to szybko :) A na Gdy gasną światła byłam w kinie i mi sie mega podobało :)

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i polecam nadrobić ;)

      Usuń
  9. Uwielbiam horrory. Jednak muszę obejrzeć opisane przez Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie. Na pewno Ci się spodobają.

      Usuń
  10. Oglądałam tylko "Kiedy gasną światła". Lubię te momenty kiedy horror ma jakąś ciekawą fabułę, a nie efekty specjalne, które czasami są poprostu tandetne. Koniecznie muszę obejrzeć te które tu pokazałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dobre ze względu na to, że nie jest dużo efektów specjalnych, a więcej realizmu, zwłaszcza w filmie: Egzorcysta czy Dziecko Rosmary :)

      Usuń
  11. Kochaniem moje. Każdy z tych produkcji jest wyjątkowa. Na samą myśl o niektórych mam ciarki i aż mi mocniej bije serce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię Ci się skarbie. Niektóre są naprawdę przerażające.

      Usuń
  12. Trzecie zdjęcie od góry mnie przeraziło , rzadko oglądam horrory i rzadko czytam takie książki ale opisujesz to z taką pasją , że naprawdę zaczynam nabierać chęci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! To takie miłe co napisałaś! :*

      Usuń
  13. Moje ulubione to przede wszystkim Obecność, Obecność 2, Oculus, Kiedy Gasną Światła i pewnie parę innych. Uwielbiam horrory. :)

    Pozdrawiam, Olivia
    http://dalilahome.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecność obie części również kocham :)

      Usuń
  14. Kocham film "Kiedy gasną światła", to jeden z horrorów, które z ciekawością i napięciem oglądałam. Polecam Tobie kochana film "Zejście" jest całkowicie nieprzewidywalny i da się przestraszyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zejście oglądałam. Też ciekawy, ale zanudził mnie.

      Usuń
  15. Uwielbiam horrory, chociaż wszystkie tu wymienione już oglądałem ;) i są rzeczywiście dobre;)


    https://sprzedajebolubie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham oglądać horrory a nie o wszystkich slyszalam, o których napisalas. Chyba Nir natchnlas na oglądanie filmów dzisiaj wieczorem.

    Jeśli lubisz blogi fotograficzne to zapraszam do siebie. http://klaudiaczphoto.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i polecam się na przyszłość :*

      Usuń
  17. Ja nie mogę oglądać horrorów, za bardzo się boję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba podejść do takich filmów zwyczajnie z dystansem.

      Usuń
  18. Kocham.horrory. Niestety te nowe raczej mnie nie straszą. Chyba że japońskie. Oni potrafią ;). Klasyka zawsze w cenie Dziecko R i Egzorcysta, boskie mimo upływu lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nigdy nie do znudzenia. Tak samo Omen :)

      Usuń
  19. ja uwielbiam horrory alee w ostatnim czasie królują serialee ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też. Coraz rzadziej oglądam filmy ;)

      Usuń
  20. Oglądałam dwa z nich. Szczerze mówiąc są świetne! Dlatego fajnie ze je poleciłaś. Będę musiała ogarnąć pozostałe z twojego wpisu, ponieważ bardzo lubię horrory :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i polecam się na przyszłość.

      Usuń
  21. Oglądałam wszystkie te horrory i dla mnie bezapelacyjnie najlepszym filmem jest Dziecko Rosemary. Widziałaś Las samobójców? To pierwszy horror, na którym wydałam z siebie kilka razy okrzyk przerażenia :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o nim, widziałam go w polecanych, ale nie oglądałam. Musiałabym obejrzeć :)

      Usuń
  22. ja się boję horrorów o duchach nie mogę potem spać:D wolę coś o zombi ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zombie to w sumie też znajdziesz w horrorach :D

      Usuń
  23. Lubię horrory, ale rzadko trafiają się jakieś fajne i godne polecenia 😔

    panikosmetyk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam horrory, w szczególności te o opętaniach. Muszę obejrzeć te, które podałaś.
    http://juliakordiak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem wielką miłośniczką horrorów i dużą część niestety już widziałam.Jednak twoje opisy bardzo przykuły moją uwagę.Czuję że zostanę tutaj na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  26. Znajomi mówią, ze dużo tracę kiedy odpowiadam, że nie oglądam, bo się boję. Chłopak z kolei twierdzi, że mało który horror jest straszny i bardzo chce coś ze mną obejrzeć ( pewnie chodzi mu o to, że będę w niego maksymalnie wtulona ). Wybiorę coś z powyższych i może nie będę miała zawału a chłopak będzie zadowolony. :d

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie przepadam za horrorami, wolę coś w stylu dramatów, romansów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dramaty też są świetne. Wiele oglądałam i też je lubię.

      Usuń
  28. Trochę to paradoksalne, bo nie lubię horrorów, a wszystkie wymienione oglądałam. Ale na pobudzenie dreszczyku emocji warto je włączyć. Pozdrawiamy, Art od Life!

    OdpowiedzUsuń
  29. Większość z zamieszczonych widziałam,bądź słyszałam. Prawdziwe klasyki gatunku, które będzie raczej trudno pobić w jakikolwiek sposób. Ich największym plusem jest to,że nie są to zwykłe straszydła, ale bardziej wpływają na psychikę ludzką, każą się zastanowić każdemu odbiorcy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Wszystkie oglądałam, ale najbardziej mi się podobała Obecność, poza tym polecam jeszcze Kobietę w czerni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O "Kobiecie w czerni" dużo słyszałam lecz nie obejrzałam.

      Usuń
  31. uwielbiam horrory♥ zwłaszcza nocą

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubię, Uwielbiam, Kocham <3 Horrory to moja druga miłość <3
    Obejrzałam już większość, dlatego mało co mnie już dziwi i zachwyca,
    ale filmy o egzorcyzmach oglądam zawsze kiedy mam ochotę na dobry horror.
    Bardzo dobre filmy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Mam ich więcej, ale by za długi był wpis :)

      Usuń
  33. Ogladalam wszystkie z wymienionych przez Ciebie filmów,mój mąż ciągle ogląda horrory wiec tez jestem na to skazana, sama bardzo je lubię mimo ze czasem idąc do łazienki świece wszystkie światła w domu :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, że sama zapalam wszystkie światła po kolei, gdy obejrzę horror :)

      Usuń
  34. Akurat horrory są mi dalekie . Bardzo się boję ich oglądać a najbardziej tych o istotach nie z ziemi . Nie wiem dlaczego tak jest :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś tak miałam, ale teraz? Mam czasami tylko ciarki :)

      Usuń
  35. Często zastanawiam się co muszą mieć w głowach twórcy horrorów... albo co biorą ;) Tak czy siak lubię od czasu do czasu obejrzeć dobry straszny film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają naprawdę nieźle pokręcone w łbie :D

      Usuń
  36. Uwielbiam horrory! "Egzorcysta" i "Dziecko Rosemary" to klasyka!!

    Pozdrawiam serdecznie,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo jak Omen. Niczym Święta Trójca :D

      Usuń
  37. Osobiście nie jestem fanka horrorów jednak wiele z nich znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Niestety ma żaden się nie skuszę bo ich jednym słowem niecierpie! boje się panicznie haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego bać, to tylko film :)

      Usuń
  39. Uwielbiam horrory mimo że się strasznie boje :-) Z Twojej listy nie oglądałam Kiedy gasną światła i Klątwy Jessabelle. Musze koniecznie nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam horrory *.* Bardzo chętnie obejrze tw któryh jeszcze nie widzialam, bo po recenzji widac ze warte obejżenia:P Obserwuje ;) Swietny blog ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Starałam się jak mogłam.

      Usuń
  41. Kocham egzorcyste !
    http://klaudiaandmylife.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam ten film, a kocham tylko swojego chłopaka :D :*

      Usuń
  42. Uwielbiam horrory i o większość z twojej listy oglądałam, na niektórych byłam nawet w kinie. Jednak nigdy nie słyszałam o Klontfie Jassabell, na pewno obejrzę go w ten weekend!

    https://dagmara-delost.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. Cudowny blog! Prześliczny! <3
    Super wpisy! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję przeogromnie! :*

      Usuń
  44. Czy wy też po obejrzeniu dobrego horroru boicie się iść do łazienki? :P Lubię czasem obejrzeć coś strasznego, ale tylko w towarzystwie innych ludzi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się często boję, ale trzeba iść naprzód :D

      Usuń
  45. Oglądałam wszystkie, choć ogromną fanką horrorów nie jestem :)
    Bardzo fajny post!

    - mój blog -

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to bardzo lubię horrory, choć często się je boję ;)

      Usuń
  46. Lubię horrory i jestem w szoku, że nie znam ich wszystkich. Ale Dom w środku lasu jak dla mnie był totalną klapą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak na pewno lepszy niż horror w stylu: Poltergeist :)

      Usuń
  47. świetny post i świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Kiedyś bardzo lubiłam horrory, nawet bardzo często chodziłam na nie do kina na 3D, ale od jakiegoś czasu się ich za bardzo "boje" i sama bym w życiu nie oglądałam :D
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znajdź sobie grupkę znajomych czy chłopaka i obejrzyjcie razem :) będzie raźniej!

      Usuń
  49. Kiedys ogladalam czesto horrory a teraz strasznie sie ich boje. Teraz ogladam najchętniej komedie :)

    + obserwuje :)


    http://zanett01.blogspot.co.uk/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komedie też są super, zwłaszcza na gorsze dni ;)

      Usuń
  50. Nie przepadam za horrorami, wręcz się ich boje ale świetnie je opisałaś 😉

    OdpowiedzUsuń
  51. Hej :) Pozdrawiam gorąco miłośniczkę horrorów. "Lights out" jako pierwszy od mniej więcej 3 lat horror naprawdę mnie wystraszył. Co do "Kabiny" i jej "oklepanej" treści, to moim faworytem jest zdecydowanie "Evil dead".
    Próbowałaś horrorów produkcji indyjskiej lub hiszpańskiej? U siebie też będę polecać filmy i myślę, że nasze listy mogą się ciekawie uzupełniać :)

    OdpowiedzUsuń