28 sierpnia 2016

Powrót do szkoły.

Cześć wszystkim. Przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale niestety miałam malutkie problemy z komputerem, a tym samym z dostępem do internetu. Ale nie o tym dzisiaj chcę Wam troszeczkę popisać, prawda? Dzisiaj temat dla wszystkich tych co zaczynają niebawem rok szkolny. Ja na szczęście jeszcze nie, ale niedługo i mnie to spotka. W tym oto poście chcę przedstawić Wam kilka rad odnośnie tego właśnie jak dobrze rozpocząć rok szkolny. Nie przedłużając, zaczynajmy...

Jak dobrze już wszyscy wiemy niedługo czas usiąść do szkolnej ławki i rozpocząć kolejny rok edukacji. Nie potrafię na to spojrzeć pozytywnie - niestety, lecz jedno co wiem to wyłącznie to, że nie wolno się tak szybko zniechęcać czy wymyślać najgorsze scenariusze.



Po pierwsze: Nasze nastawienie.
Ważne jest właśnie Nasze nastawienie do danej sytuacji. Jeśli będziesz myślał/a, że znów musisz tam iść, że się boisz lub najzwyczajniej w świecie wmówisz sobie, że szkoła to zło (ja nie zaprzeczam, ale lepiej o tym nie myśleć, najlepiej w ogóle) dzień na pewno będzie nieudany, a tego nie chcemy. Powiedz sobie, że to Twój dzień i nikt, ani nic nie jest w stanie go zniszczyć, a na pewno będzie o niebo lepszy. Przecież w końcu tam spotkasz swoich znajomych (i tą drugą część osób, której zobaczyć nie chciałeś/aś).


Po drugie: wyśpij się, nie śpiesz się.
Tak, odpoczynek też jest bardzo ważny. Nie udawaj teraz mi tutaj, że nie wiedziałeś/aś! Dobrze? Najlepiej pójdź spać o godzinę wcześniej i o pół godziny szybciej wstań. Wtedy jesteś spokojny/a i nie musisz bawić się w wyścig z czasem. Ubrania i zeszyty przygotuj sobie dzień wcześniej, a rano zdążysz się pomalować (wersja dla dziewczyn), wypić herbatę i zjeść śniadanie, które da Nam przede wszystkim sporo energii na całe przedpołudnie. Możemy wtedy zrobić sobie świeże bułki do szkoły, a nie uciekać na przerwie, aby kupić śniadanie. Mniej stresu, a nic Cię to nie kosztuje. Pamiętaj o ulubionej piosence jako budzik! (chociaż jest duże prawdopodobieństwo, że ją znienawidzisz)


Po trzecie: bądź systematyczny/a i dbaj o porządek.
Już od pierwszego dnia szkoły, od razu po lekcjach usiądź przy czystym biurku i przejrzyj materiał z lekcji. Jeśli byłeś/aś uważny/a w szkole wystarczy tylko jeszcze raz przeczytać notatkę w zeszycie. Po przypomnieniu sobie tematu sięgnij po zadanie domowe. Na pewno będzie łatwiej zrobić je po szkole niż wieczorem, gdy już nie masz siły i jedyne o czym myślisz to sen. Ważne jest też Nasze otoczenie. Przed otworzeniem książki rozejrzyj się. Jeśli na biurku jest bałagan, posprzątaj. Wtedy łatwiej się skupić na nauce. Ułóż rzeczy w piórniku, wypisany długopis wyrzuć i nie zapomnij zapakować nowego (no chyba, że masz jeszcze jakiś pożyczony).


Po czwarte: chwila odpoczynku.
Nie mówię, że on nie jest Nam niepotrzebny. Wręcz przeciwnie! Nie pogrąż się w nauce i nie zatop w lawinie książek i zeszytów. Nie na tym ma polegać to dziesięć miesięcy. Rób sobie przerwy na wyjście, lub zwykłą drzemkę. Podczas właśnie takich przerw możesz sprawdzić wszystkie social media, a na czas nauki odłóż telefon gdzieś daleko i wyłącz laptop lub komputer. To tylko rozprasza - uwierz mi, znam się na tym i Ty na pewno też. Wiem też jak bardzo ciężko skupić się na nauce, gdy obok Nas leży cokolwiek. Nagle ten przedmiot staje się wyjątkowo ciekawy, o wiele lepszy od treści w zeszycie.


Po piąte: znajdź swój sposób na naukę.
Wiele blogerek i vlogerek o tym mówi. Bo jest to Nam bardzo potrzebne. Mogą być różne, np. notowanie najważniejszych rzeczy w punktach, aby było łatwiej, nauka słówek w obcym języku na skojarzenia (bardzo pomaga, im dziwniejsze tym lepsze). Dużo osób podstawowe informacje podkreśla kolorami, jeśli jesteś wzrokowcem to na pewno musisz spróbować. Jeden z bardziej dziwnych sposobów to snapchat. Nie, nie masz wysyłać swoich notatek znajomym, nic z tych rzeczy. Załóż oddzielnego snapa, tylko dla siebie. Nagrywaj jak mówisz poszczególne zdania, wzory czy daty. Nawet idąc do szkoły wystarczy włączyć swoje "my story" i powtórka z rana gotowa (jeśli nie masz snapchata lub nie chcesz go zakładać: wystarczy dyktafon w telefonie i po sprawie).


To byłoby na tyle mojego jakże wyczerpującego wpisu. Mam nadzieję, że podobał się i zostawicie po sobie jakiś znak w komentarzu. Dziękuję bardzo za wszystkie, na każde odpowiadam i zachęcam do obserwowania!

Kinga.

15 komentarzy:

  1. Super rady, na pewno pomogą w życiu szkolnym. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy.
    http://nwaldowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, ale głowa do góry. To TYLKO szkoła. Życie dorosłego jest jeszcze gorsze :)

      Usuń
  2. Bardzo przydatne rady, warto się do nich stosować.
    Osobiście też uważam, że dużo zależy od naszego nastawienia.

    Pozdrawiam i zapraszam,
    wearealive111.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za tak miły komentarz :) to jest według mnie podstawowa "zasada" - dobre nastawienie naprawdę dużo daje.

      Usuń
  3. Ja zamiast ulubionej piosenki na budzik ustawiam tą co nienawidzę i kładę telefon jak najdalej od łóżka. Gdy budzik zadzwoni a ja usłyszę tą piosenkę odrazu chce ją wyłączyć przez co muszę wstać z łóżka i podejść do telefonu a przez to rozbudzam się i nie chce wracać do łóżka. Ja jestem wzrokowco-słuchowco-kinestetykiem (tak mi powiedział psycholog szkolny i testy na to) więc mam ułatwione zadanie jednak i tak najbardziej pomaga mi głośne czytanie i gestykulacja czy bawienie się piłeczką :D

    Zapraszam do mnie:

    http://samotny-usmiech.bloog.pl/?smoybbtticaid=617a0d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry pomysł - może to i dobry patent, różnie to bywa :) każdy woli i lubi co innego. Każdy z Nas jest inny. Ja dałam tylko przykłady znalezione w internecie lub ze swojego życia.

      Usuń
  4. Twoje rady na pewno mi się przydadzą zwłaszcza, z tym odpoczynkiem :D

    https://life-patuu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do usług. Mam nadzieję, że pomogłam :)

      Usuń
  5. Ja zawsze myślę sobie, że idę do szkoły po to, żeby spotkać się z moimi ulubionymi osobami z klasy. Wtedy idę tam z chęcią. Świetne rady. :)
    Pozdrawiam, charmolcia.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i również pozdrawiam :)

      Usuń
  6. O systematyczności mówi każdy, ale w praktyce z tym ciężko i wychodzi na to, że już przy pierwszym sprawdzianie uczysz się dopiero noc przed :) Tak przynajmniej jest w większości przypadków - w tym w moim :)
    Wypracowanie swojego sposobu jest bardzo istotne. Mnie się to udało niezbyt szybko, ale efekty były super - może przynajmniej na studiach będzie mi łatwiej.
    Pozdro.
    http://dziennikidestiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratulacje w osiągnięciu jakiegoś sukcesu :) wiem jak jest ciężko, ale jak się chce to wszystko da się zrobić.

      Usuń
  7. Rady podstawowe, jednak wiele osób ma problem by je stosować a naprawdę pomagają
    Obseruje i Pozdrawiam,Madda
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i polecam się na przyszłość!

      Usuń
  8. Bardzo przydatne rady ;)
    Takie podstawowe i oczywiste rady, ale ich efekt potrafi umilić te 10 miesiecy w szkole ;)
    http://me-kwiatoners.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń