2 sierpnia 2016

Jak znaleźć cel i pasję w swoim życiu?

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś/aś się jaki jest cel w twoim życiu? Jaka jest twoja pasja? Dokąd prowadzi twoje życie? Każdy z nas zadaje sobie te pytania jednak, odpowiedzieć na nie możemy sobie tylko my sami.

Jakie są Twoje cele?
Na to pytanie możemy się natknąć każdego dnia. Tak często je słyszymy, że zaczęliśmy już je ignorować. Należy jednak zwrócić uwagę na słowo "Twoje". Twoje cele są Twoje a nie nikogo innego. Nikt nie może narzucić ci definicji szczęścia oraz sukcesu a potem spodziewać się, że będziesz szczęśliwy/a i odniesiesz ten sukces.



Trudność pojawia się w tym momencie i wynika z naszej naturalnej reakcji "Oczywiście, że kieruję się w życiu własnymi pasjami". Ale czy tak jest naprawdę? Skąd pochodzi Twój pomysł na sukces? Od rodziców? A może słyszałeś/aś o tym w mediach? Społeczeństwo ci podpowiedziało, że należy być bogatym, pięknym, przystojnym i sławnym. Ale czy to są naprawdę Twoje cele? Czy jesteś całkowicie pewny/a, że właśnie tego chcesz i dzięki temu będziesz szczęśliwy/a? Nie sugeruję tutaj odpowiedzi, tylko pytam. Istnieje takie prawdopodobieństwo, że właśnie te rzeczy cię uszczęśliwią.


Cele wewnętrzne - najważniejsze cele w życiu
Jednak dlaczego wspominam o szczęściu i sukcesie jednocześnie? Nasze prawdziwe, wewnętrzne cele są bardzo związane z naszym szczęściem. Są to rzeczy, które nas uszczęśliwiają. Nie wierzysz? Spróbuj pomyśleć o celu jakim się teraz kierujesz. Przykładowo - szukasz nowej pracy. Zadaj sobie pytanie "Dlaczego"? Może z powodu wyższych zarobków lub milszych współpracowników. Co jeszcze? Łatwiejsza praca lub więcej czasu wolnego. I co wówczas uzyskasz? Zadawaj sobie pytania, aż nie będzie na nie już żadnej odpowiedzi. Dzięki tej metodzie odkryjesz swój wewnętrzny cel.


Krótka opowieść:
Żył sobie wielki biznesmen, który wybrał się na wakacje na jakąś daleką plażę. Pewnego dnia podczas spaceru natknął się na lokalnego rybaka, który leżał na leżaczku z wędką w jednej ręce a piwem w drugiej i korzystał z pięknej pogody. Biznesmen od razu zauważył pomysł na biznes. Miejscówka do łowienia ryb była kopalnią złota. "Dlaczego jesteś taki głupi" zapytał rybaka. Wypożycz jakąś łódź, zatrudnij kilka osób i za kilka lat twój mały sklepik zamieni się w wielki biznes wart kilka milionów dolarów. Rybak zapytał "No i co byś zrobił jak już miałbyś te kilka milionów dolarów?" Biznesmen odpowiedział "No cóż, miałbym tyle wolnego czasu, że mógłbym przesiadywać na słońcu całymi dniami i pić piwo!".

Młody student na seminarium powiedział, że człowiek może być szczęśliwy nawet będąc biednym. Spotkało się to z wieloma sarkastycznymi uwagami publiczności. Jednak, czy tak trudno w to uwierzyć? Pewien podstawowy poziom materialny oczywiście jest potrzebny. Ale poza tym, nic więcej nie jest nam potrzebne. Dlaczego się przeciwstawiamy tej teorii? Dlaczego się tego boimy?


Zamiana celów
I co potem? Jak już zdasz sobie sprawę z Twoich celów wewnętrznych spróbuj skierować wszystkie swoje działania w celu ich osiągnięcia. Jeśli je osiągniesz, cele zewnętrzne będą o wiele łatwiejsze do osiągnięcia.

Czy któreś z następujących stwierdzeń brzmi znajomo? Jak będę bogaty/a to będę niezależny/a. Jeśli znajdę kochankę/kochanka to będę mieć wyższą samoocenę. Jeśli mój małżonek/a przestanie tak dużo pić to będę szczęśliwa/y.


Czy działanie w przeciwnym kierunku nie wydaje się być bardziej logiczne? Jeśli najpierw zwiększysz swoją samoocenę to będziesz bardziej atrakcyjny/a dla potencjalnych kochanek/kochanków/ Zwiększ swoją niezależność to łatwiej zarobisz pieniądze. I być może - jeśli będziesz szczęśliwsza/szczęśliwszy, twój małżonek/a nie będzie więcej widział/a potrzeby picia.

To wszystko jest łatwe do osiągnięcia, kiedy zdamy sobie sprawę, że cele wewnętrzne są zawsze możliwe do spełnienia jeśli do ich osiągnięcia włożymy trochę czasu i wysiłku. Cele zewnętrzne często podlegają ograniczeniom, które nie mogą być przezwyciężone, bez względu na to jak bardzo będziemy się starać.


Przykładowo, dla schorowanego pięćdziesięciolatka jest niemal niemożliwym, by zostać zawodowym bokserem. Jednak gdyby jego celem wewnętrznym było zbudowanie pewności i wiary w siebie stałoby się nie ważne w jakim jest wieku i jakie jest jego zdrowie - wszystko dla niego byłoby możliwe.

Osoby, które nie mają celów zewnętrznych powinny robić to, co sprawia, że są szczęśliwi. Podejmując kolejne kroki w tym kierunku szybko zauważą, jakie cele wewnętrzne im przyświecają i do czego dążą.


Nietrwałość celów
Musisz zdać sobie sprawę z tego, że nasze cele nie są stałe. Zmiany celów zewnętrznych odzwierciedlają zmiany naszego wnętrza. Cele nie są stałe i nie trwają wiecznie. Nic nie trwa. Przestań szukać czegoś co będziesz robić do końca życia. Oczywiście jest możliwe znalezienie czegoś na zawsze jednak w większości przypadków, w zależności od twoich aktualnych potrzeb będzie to się zmieniać.

Pewna osoba jak była młodsza, włożyła całą swoją energię i czas w boks. Dla tej swojej obsesji zrezygnowała nawet ze studiów i pracy. Boks był dziwnym wyborem, ponieważ chłopiec ten nie miał większego talentu, był typem cichym, spokojnym i zamkniętym w sobie. Z perspektywy czasu nabrało to sensu - było to spełnieniem celów i potrzeb wewnętrznych. Chłopiec stał się silniejszy i pewny siebie. Chłopiec potrzebował również wyzbyć się gniewu i frustracji. Kiedy osiągnął swoje cele, boks stał się nieważny i zszedł na ostatni plan.


Potrzeba działania
Oczywiście jest czas na planowanie i myślenie jednak jest również czas na działanie. Wiele osób, które poszukują celu w życiu lub nad nim rozmyślają zatrzymują się właśnie w tym miejscu. Może zatrzymują się aby uniknąć ryzyka, może z obawy przed opuszczeniem swojego bezpiecznego dotąd życia, aby uniknąć dezaprobaty lub z każdego innego powodu.

Czasem najlepszym sposobem na znalezienie celu w życiu jest pójście na żywioł i podejmowanie działań - nawet tych których nie jesteśmy do końca pewni. Pamiętaj - wystarczy czasami tylko zacząć, jak już zaczniesz podążać we właściwym kierunku trudno będzie ci się zatrzymać.

Kinga.

8 komentarzy:

  1. Świetny post :) zmusza do myślenia o tym czego oczekujemy od życia ��

    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakieś cele, pasje ma każdy z nas tylko nie wszyscy jeszcze je odkryli.. Myślę, że ten wpis wielu osobom to ułatwi.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zmusza do refleksji. Ja swoje cele wyznaczyłam, teraz do nich powoli dążę. :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna opowiastka. Bardzo w temacie.
    Pieniądze moim zdaniem nie powinny być celem samym w sobie. Powinny być środkiem do celu ewentualnie.
    Po zdanej maturze wypisałam sobie kilka rzeczy, które chciałabym zrobić biorąc pod uwagę więcej czasu wolnego - trochę się tych rzeczy nazbierało, i pewnie zajmie mi sporo czasu, ale zawsze warto jest zapisać to co chce się zrobić, bo można zapomnieć albo się zniechęcić.
    Wielu ludzi zastanawia się nad sensem życia. Religia nie zawsze do końca potrafi nam w tym pomóc. Moim zdaniem niezależnie od wyznania sens życia musimy nadać sobie sami. Szukajmy swojego własnego sensu, celu do osiągnięcia, pasji - a znajdziemy, tylko trzeba szukać. Ja kiedyś źle się czułam gdy w podstawówce i gimnazjum wiele moich koleżanek miało jakieś swoje pasje poza szkole instrumenty, tańce, śpiewy, sporty, a ja beztalencie. Dopiero w technikum znalazłam coś co pozwala mi być prawdziwą sobą, co daje mi radość, czyli nasza kochana blogosfera.
    Pozdro.
    http://dziennikidestiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też mam swoje cele staram się o nich dążyć :)
    http://ruudegirls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń