2 kwietnia 2016

Wirtualna przemoc - problem XXI wieku.

Dzień dobry. Dzisiaj troszeczkę temat inny niż te ostatnie, czyli nie o samobójstwie, ale o przemocy. Temat nie jest chyba nikomu obcy. Cyberprzemoc staje się normalnym zjawiskiem niestety we współczesnym świecie. Chyba każdy z Nas zna jakąś historię opartą na faktach lub zna osobę, która doświadczyła właśnie takiej przemocy. Nie jest ona niczym przyjemnym, żadna przemoc nie jest przyjemna - od razu prostuję. Dlatego dziś "olśniło" mnie dosłownie by nieco Wam pokazać na czym to wszystkim polega i jakie są tego skutki. Przyjemnego czytania, choć według mnie on wcale nie będzie jakiś uroczy pod żadnym względem, wręcz smutny i dobijający. Postaram się już Was w kolejnych wpisach więcej nie dołować, ponieważ wiosna wielkimi krokami do Nas zawitała, ale póki co mam otwarty umysł, więc chcę to wykorzystać najlepiej jak potrafię. Proszę Was o komentowanie, przesyłanie dalej. Chcę uświadomić jak najwięcej ludzi. Nie bójmy się rozmawiać o rzeczach poważnych, które i Nam mogą zagrozić w przyszłości! 


Postęp technologiczny daje ludziom wiele możliwości. Zapewnia między innymi szybką komunikację, łatwy dostęp do bieżących informacji oraz dzielenie się nimi. Na portalach społecznościowych oraz stronach typu share można zamieszczać swoje zdjęcia czy filmiki, które oglądają znajomi i reszta użytkowników sieci. Problem pojawia się jednak, gdy takie fotografie czy filmy z czyimś udziałem znajdują się w Internecie bez wiedzy głównego zainteresowanego, w celu ośmieszenia - młodzi ludzie dla żartu nakręcają telefonem komórkowym zabawną (według nich) scenę, wyrządzając krzywdę drugiej osobie.


Media po raz pierwszy doniosły o zjawisku rówieśniczej przemocy w sieci, w 2000 roku. Pojawiło się wtedy kilka filmików, między innymi taki, który ukazywał japońskiego ucznia w krępującej sytuacji w szatni szkolnej czy zdjęcia amerykańskiej uczennicy, które zostały przerobione na pornograficzne. Głośną sprawą była także historia chłopca, który przez internautów został nazwany „Star War Kid”. Filmik z jego udziałem, w którym nieudolnie odgrywa scenę walki z „Gwiezdnych Wojen”, był swego czasu, obok filmów z udziałem Paris Hilton, najczęściej pobieranym plikiem z Internetu. Chłopiec po załamaniu nerwowym przeniósł się wraz z rodziną do innego miasta, gdzie pozostawał pod ścisłą opieką psychiatryczną.


W Polsce najgłośniejszym aktem cyberprzemocy była historia Ani – gimnazjalistki z Gdańska, którą koledzy z klasy rozebrali podczas lekcji, a całe zdarzenie nakręcili telefonem komórkowym. Dziewczynka popełniła później samobójstwo.


Na początku 2007 roku Fundacja Dzieci Niczyje przeprowadziła badania: „przemoc rówieśnicza a media elektroniczne”. Okazało się, że aż 52% uczniów w wieku 12 – 17 lat spotkało się z przemocą werbalną, a 57% było obiektem zdjęć i filmów wykonanych wbrew ich woli, z czego w przypadku 14%, filmy te bądź zdjęcia zostały opublikowane w sieci.


Istnieje specjalna infolinia i strona internetowa - www.helpline.org.pl, założone przez Fundację Dzieci Niczyje, dzięki którym można informować o aktach tak zwanej cyberprzemocy. Przykłady zgłaszanych spraw to nękanie spokojnego i nieśmiałego chłopca obraźliwymi e-mailami, typu „ale jesteś brzydki”, albo nagranie dziewczynki robiącej siku w toalecie i wrzucenie tego do sieci. Dla sprawców jest to dobra zabawa, „szpan” przed grupą rówieśników, ale konsekwencje zarówno dla pokrzywdzonego, jak i dla sprawcy, są bardzo poważne (poniżej udostępniam zdjęcie z numerem do tej infolinii).


Dlaczego nastolatki krzywdzą w ten sposób swoich rówieśników? Jest to związane z czynnikami rozwojowymi. Mają silniejszą, niż inne grupy wiekowe, potrzebę przynależności. Dążą do tego, aby być atrakcyjną lub silną postacią w grupie. Potrzeba akceptacji nie uruchamia oceny moralnej własnych zachowań, tylko podporządkowuje działanie grupie rówieśniczej.


Duże możliwości i dostęp do technologii niosą ze sobą równie dużą odpowiedzialność. Rodzice oraz wychowawcy szkolni powinni uświadamiać i uczyć dzieci, jak odpowiednio korzystać z danych urządzeń i nie wyrządzać za ich pośrednictwem nikomu krzywdy. Dzieci zazwyczaj nie zdają sobie sprawy, jak wielką szkodę mogą spowodować przez swoje działania w świecie wirtualnym. Anonimowość, brak bezpośredniego kontaktu z drugą osobą zmniejszają poczucie odpowiedzialności za popełnione czyny. Ofiara takiej przemocy często nie potrafi sobie poradzić z problemem, dlatego, jak zawsze, ważna jest odpowiednia reakcja otoczenia, zwłaszcza najbliższego.


Sprawę o przemocy w cyberprzestrzeni można zgłosić na policję, gdzie następnie zostanie ona skierowana do Sądu Rodzinnego, w przypadku gdy sprawca jest małoletni. W wielu sprawach wzywanie policji jest ostatecznością. Na początku warto spróbować rozwiązać problem za pośrednictwem placówki szkolnej, poprzez wyciągnięcie konsekwencji dyscyplinarnych i objęcie opieką psychologiczną, zarówno ofiary, jak i sprawcy.


Kinga. 





















16 komentarzy:

  1. Ważna sprawa! Większość osób boi się przyznać, że ich to dotyczy i zamykają się w sobie. A to nie jest dobrym rozwiązaniem. Taka osoba może liczyć na pomoc.
    http://mlodamamakacpra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej. Taka osoba zawsze może liczyć na pomoc, nie tylko od osób obcych, ale i od własnej rodziny. Każdy może pomóc, jeśli tylko tego chce.

      Usuń
  2. Ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego, że nagrywanie upokarzających filmów, wstawianie zawstydzających zdjęć może wyrządzić komuś krzywdę. Myślą - w internecie jesteśmy nietykalni. Poza tym to tylko zdjęcia/filmy - nie uderzyliśmy nikogo, czyli nie skrzywdziliśmy. Jednak czasem taka przemoc jest gorsza niż ta tylko fizyczna i niesie za sobą straszliwe skutki.
    Pozdrawiam i zapraszam: http://dramabeautyy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemoc psychiczna jest zazwyczaj o wiele gorsza niż przemoc fizyczna. Z przemocy fizycznej po kilku tygodniach czy miesiącach przejdziesz, oczywiście będzie uraza, ale nie taka sama jak z psychiką.

      Usuń
  3. Świetny post! 💖💕 poruszyłaś w nim bardzo poważny temat! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj takie poruszam ostatnio na moim blogu.

      Usuń
  4. Bardzo dobrze że o tym opowiedziałaś!! To bardzo ważny temat !!
    http://angelll-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. z przyjemnością obserwuje :) świetny blog! hihania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest dość powszechne zjawisko. W klasie miałam taki przypadek, że pewna dziewczyna robiła ośmieszające zdjęcia i filmiki innej. Na szczęście ktoś zainterweniował i wszystko dobrze się skończyło
    http://ragazza99.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że ktoś zareagował. Im wcześniej, tym lepiej.

      Usuń
  7. Świetny post :) Swego czasu również poruszałam ten temat w ujęciu prawnym - czyli jakie paragrafy są na co.

    http://www.kryptoesencja.pl/2016/02/hejt-w-internecie-prawo.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie nawiedzę internetu za tą cholerną wolność słowa i dużą skale przemocy, wyzwisk..
    w sumie gdyby nie było internetu nie było by mojej pasji ... coś za coś ://

    OdpowiedzUsuń