31 marca 2016

Nieudana próba samobójcza - jak dojść do siebie?

Dzień dobry ponownie. Chciałabym w dalszym ciągu poruszyć temat samobójstwa. Będzie to kilka tematów pod rząd o różnej tematyce. Jednak nie chcąc już dłużej przeciągać ten temat chcę po prostu przejść do niego. Więc: co sprawia, że niektórzy targną się na swoje życie? Jak żyć po nieudanej próbie samobójczej? I jak pomóc bliskiemu, który znalazł się w takiej sytuacji?


Wstrząsające są statystyki dotyczące prób samobójczych. Wynika z nich, że na świecie co trzy sekundy ktoś próbuje odebrać sobie życie, a co 40 sekund ktoś naprawdę umiera. Samobójstwa znajdują się na trzecim miejscu wśród przyczyn zgonów osób między 15. a 34. rokiem życia i na drugim wśród dzieci i młodzieży. W Polsce każdego roku odnotowuje się ok. pięć tysięcy zamachów samobójczych, z których prawie cztery tysiące kończy się zgonem. Ze statystyk wynika również, że 5 proc. ludzi próbowało choć raz odebrać sobie życie.


Dlaczego niektórzy planują samobójstwo? Główne przyczyny to choroba psychiczna albo przewlekła (szczególnie depresja), nieporozumienia rodzinne, zawód miłosny, warunki ekonomiczne, utrata źródeł utrzymania, śmierć bliskiego, złamanie prawa, problemy szkolne, trwałe kalectwo i niechciana ciąża. Co ciekawe, najczęściej jednak przyczyna zamachu na własne życie jest nieustalona. Do próby samobójczej może również dojść z kilku powodów występujących jednocześnie.


Prawdziwa historia: 
„Niedawno podjęłam próbę samobójczą. Niestety nieudaną. Po tym wydarzeniu moi znajomi się wystraszyli, rodzice też, z przyjaciółką już prawie nie rozmawiam, bo boi się, że znowu coś takiego zrobię, nie dziwię jej się. Niestety, zapomniałam, jaka byłam przed wzięciem tabletek. Zapomniałam, jak się zachowywałam, o czym rozmawiałyśmy. Nie wiem, jak wrócić, co zrobić, żeby być taką, jaką byłam. Przestało mnie wszystko obchodzić. Nie odczuwam już uczuć innych. Swoich zresztą też. Ciągle myślę o śmierci i pragnę podjąć kolejną próbę” – wyznaje jedna z internautek.


Na pytanie, dlaczego targnęła się na własne życie, odpowiedziała: „Trwa to od półtora roku. Może to samotność, może nadwrażliwość? Wszystko może mnie zranić, a ja się w tym pogrążam… Nie widzę już żadnych radosnych chwil, zawsze jestem sama. Samobójstwo miałam planowane od kilku miesięcy, w końcu się na to zdobyłam, nie wyszło. Czy walczyć? Nie wiem, nie widzę sensu, ale może warto…”


Osoba bliska po próbie samobójczej:
Brunon Hołyst w publikacji poświęconej suicydologii, czyli nauce zajmującej się samobójstwami oraz próbami samobójczymi pisze, że w chwili podjęcia próby samobójczej w życiu aż 83 proc. badanych nie stwierdzono obecności bliskiej osoby, czyli partnera. Dla 44 proc. badanych posiadanie partnera ma zasadnicze znaczenie, a dla 55 proc. – duże. Z bliską osobą wiążą oni nadzieję na rozpoczęcie normalnego życia. Oczekują od partnera zrozumienia, wspólnego rozwiązywania problemów życiowych, szacunku i poczucia bezpieczeństwa, a w dalszej perspektywie małżeństwa i realizacji celów normalnej rodziny.


Jeśli zatem bliska ci osoba – szczególnie partner – jest po nieudanej próbie samobójczej, odłóż na bok inne sprawy i poświęć mu swój czas. Osoba, która próbowała odebrać sobie życie, nie poradzi sobie ze swoimi problemami sama, dlatego potrzebuje wsparcia, opieki, poczucia bezpieczeństwa i troski.

Czynniki ochronne, które mają zapobiec kolejnej próbie samobójczej, to rozwiązanie konfliktu z bliską osobą lub z rodzicami, akceptacja straty i odpowiednio długi okres żalu po stracie, a także fizyczne i psychiczne zdystansowanie się do rówieśników lub innych osób, które skłaniają daną osobę do popełnienia samobójstwa.


Kluczowe jest również natychmiastowe podjęcie leczenia. W przypadku rozpoczęcia terapii należy przeprowadzić przynajmniej trzy rozmowy: z rodzicami lub opiekunami albo ze stałym partnerem, z osobą, która targnęła się na swoje życie, oraz z całą rodziną. Umożliwi to specjaliście ustalenie obecności lub braku czynników ryzyka i czynników ochronnych.

W przypadku nastolatka rozmowę w gronie całej rodziny (a w przypadku osoby dorosłej – z partnerem) można wykorzystać, aby zbadać różnice w poglądach na całe wydarzenie i możliwe przyczyny próby samobójczej. Być może będzie konieczne przepisane leków albo hospitalizacja – twoja rola, a także waszej rodziny polega na tym, by w tym trudnym czasie wspierać osobę po próbie samobójczej i stale zachęcać ją do kontynuowania leczenia.


Ty po próbie samobójczej:
Często uważa się, że próba samobójcza to chęć zwrócenia na siebie uwagi. Brunon Hołyst zwraca uwagę, że jest to zbyt powierzchowny sposób myślenia, faktem jest natomiast, że osoby usiłujące odebrać sobie życie zazwyczaj nikomu nie mówią o swoich problemach i nie informują bliskich o tym, że myślą o samobójstwie. Dlatego jeśli masz za sobą nieudany zamach na własne życie, powinnaś wyjawić prawdę rodzinie, partnerowi, przyjaciółce – czyli osobom, którą są ci najbliższe i które jesteś w stanie obdarzyć zaufaniem w tak trudnej sprawie. Bliskie osoby mogą przekonać cię do podjęcia leczenia psychiatrycznego, co po nieudanej próbie samobójczej jest konieczne.


Również lekarzowi powinnaś wyznać całą prawdę – nie należy przed nim niczego zatajać, ponieważ specjalista wprowadzony w błąd może zaproponować niewłaściwą terapię, a ta mogłaby ci jedynie zaszkodzić. Wiele osób wstydzi się i obawia psychiatry albo psychologa. Pamiętaj jednak, że lekarz nie będzie cię oceniał, tylko postara się cię zrozumieć i spróbuje ci pomóc.


W dwumiesięczniku poświęconym problematyce przemocy „Niebieska Linia”, wydawanym przez Instytut Psychologii Zdrowia, Beata Ryszewska-Pokraśniewicz i Michał Czyżewski piszą, że myśli samobójcze są stanem nagłego zagrożenia życia. W wielu przypadkach, jeśli pojawiają się w przebiegu depresji, wymagają leczenia. Często jest to połączenie leczenia farmakologicznego i psychoterapii. Mylne jest przekonanie, że gdy samobójca chce odebrać sobie życie, jest to nieuniknione. W większości przypadków samobójstwo wynika z poczucia głębokiego kryzysu, który można zażegnać poprzez odpowiednie postępowanie lecznicze.


Czasem, ze względu na poważne zagrożenie życia, potrzebna jest hospitalizacja. Odpowiednio dobrane leki antydepresyjne już po kilku tygodniach poprawiają samopoczucie chorych. Dzięki temu leczeniu w wielu przypadkach ustępują zagrażające życiu myśli i tendencje samobójcze, wyrównuje się nastrój. Objawy depresji stopniowo mijają. I pamiętaj – jeśli bliscy wyciągają do ciebie rękę, nie odtrącaj jej. Sama również nie wstydź się poprosić o pomoc.


Kinga.


















32 komentarze:

  1. Dziękuję za poruszenie tego właśnie tematu, jestem po takiej właśnie próbie. Tkwię w pewnych schematach, jestem też osobą chorą na ChAD... Często miewam złe myśli, w tym myśli s. Obecnie przebywam w klinice, pod ścisłą obserwacją i namawiam każdego, kto zmaga się z podobnymi problemami do współpracy z lekarzami. Decyzja o hospitalizacji wyniknęla ode mnie, z moich wcześniejszych doświadczeń, ponieważ po próbie s. straciłam do siebie zaufanie...
    Swoją historię i przemyślenia opisuję na blogu, znajdują się tam również bardzo osobiste rysunki.
    www.tylko-szum.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci współczuję. Wiem co to znaczy mieć myśli samobójcze, a co dopiero próby. Nawet jak chcesz możesz napisać do mnie na prywatnych na Facebooku i porozmawiać. Jestem otwarta na takie tematy. Jestem zwyczajną osobą, ale może coś Ci pomogę? I oczywiście zajrzę na Twojego bloga kochana.

      Usuń
  2. Bardzo przemyślane i przede wszystkim mądre słowa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post, daje dużo do myślenia. Szczerze powiem, że ruszyło mnie to co napisałaś, bo kilka lat temu sama byłam na takim miejscu, ale wszystko dobrze się ułożyło. Oby osoby, które mają taką przeszłość przeczytały twój post i pomyślały nad swoim życiem. :*
    Zapraszam też do mnie :)
    ms-black-lady.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcę dotrzeć do jak największej publiki, ale to nie jest proste. Chcę pokazać, że wiele jest takich osób i że trzeba im niezwłocznie pomóc. To jest bardzo ważna sytuacja.

      Usuń
  4. Bardzo mądrze napisane!
    Tekst daje wiele do myślenia. Mimo iż nigdy nie byłam osobiście w takiej sytuacji to nie trudno wczuć się w rolę kogoś z takimi problemami. Niestety życie nie jest zawsze kolorowe i piękne.
    Zapraszam do siebie:
    Mam nadzieję, że ten blog zachęci niejedną młodą osobę do oderwania się na chwilę od ery internetu i komputerów, budząc chęć poznawania świata i zapracowania na niesamowite wspomnienia:)
    http://bedziesz-miedzy-gwiazdami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Właśnie taki miał być post. Mądrze napisany, a nie kolejny o stylu ubierania się czy co lubimy jeść i jak dobrze się odżywiać. Oczywiście, każdy woli co innego, ale ja wolę dotrzeć do osób niż pokazywać siebie od strony, którą nie lubię.

      Usuń
  5. Bardzo mądrze napisany blog. To straszne, że coraz wiecej ludzi próbuje się zabić..

    Zapraszam,
    http://xdowhatyoulove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, przykre to jest i to bardzo.

      Usuń
  6. Twoje posty naprawde są przydatne dla wielu osób . Ja jedynie się cięłam i myślałam o samobójstwie, ale jestem za słaba żeby to zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ja to znam? Również jestem za słaba i jestem zbyt wielkim tchórzem by to zrobić.

      Usuń
  7. bardzo mądry lecz jednocześnie smutny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko życie, nic na to nie poradzę.

      Usuń
  8. Dobrze, że kontynuujesz to co zaczęłaś w poprzednim poście. Kolejne mądre, ale i wstrząsające słowa. przypomniały mi one o dawnym znalezisku, sprzed paru lat. Oglądałam blogi i znalazła taki z popularnym stwierdzeniem: I moje życie i samobójstwa były nieudane. Wstrząsnęło to mną tak bardzo, że mimo iż było to dawno, wciąż mam te słowa w głowie, jak mantra odbijają się od jednej do drugiej półkuli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, Aniu - uwierz mi. Mimo, że już mija drugi rok od kiedy nie mam żadnych myśli samobójczych czy chociażby prób ciągle to gdzieś tkwi w mojej głowie.

      Usuń
  9. Świetny i wciągający artykuł! Cieszę się, że ktoś pisze na tak poważne i ważne tematy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również jestem z niego zadowolona i dziękuję serdecznie.

      Usuń
  10. świetny post! myślę,że nie jednemu pomoże :)
    czekam na więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej postów będzie na ten temat właśnie. Próbuję go powoli wdrożyć w pewną "sesję" na moim blogu.

      Usuń
  11. oby więcej takich postów :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy post, rzadko można takie spotkać. Ja osobiście nigdy podobnych myśli nie miałem, ale uważam, że ludziom mającym takie myśli należy pomagać.
    Powodzenia w dalszym blogowaniu i zapraszam do mnie www.sebawear.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Ciesz się, że nigdy nie miałeś takich myśli. Katorga, tragedia, ból i cierpienie. Dziękuję bardzo i wzajemnie!

      Usuń
  13. Niestety samobójstwa to częsty problem nie tylko wśród młodych ludzi. Sama straciłam w ten sposób trzech bardzo fajnych kolegów :( post bardzo dobrze napisany, wyczerpująco. Tak trzymaj.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dobry artykuł. Smutny, ale prawdziwy. Na moim blogu opisałem moją historię z próbami samobójczymi. Jeśli ktoś chce to zapraszam.
    Trzymaj się Kinga, tylko tak dalej ♥ :).

    http://littleother.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń