10 maja 2017

#1 Ulubione anime.

Witam wszystkich ponownie po dłuższej przerwie. Jak to bywa w życiu każdego blogera i mi się pojawia coś takiego jak: brak kreatywności. Ostatnimi czasy ciągle jej dostaję. Potrafię jedynie słuchać BTS i oglądać anime, leniuchując. Postanowiłam dzisiaj się "nie wysilać" z konkretnym tematem jednak takim bardziej na luzie, a mianowicie o moich ulubionych anime. Po krótce napiszę również z jakiego on jest gatunku i o czym on jest. 


1. Kuroshitsuji/Black Butler. (Czarny lokaj)
Jest to anime z gatunku: dark fantasy, czarna komedia, supernatural. Akcja toczy się w czasach wiktoriańskich (dokł. w 1888 roku).


Kuroshitsuji opisuje przygody hrabiego Ciela Phantomhive'a oraz Sebastiana Michaelisa, jego demonicznego kamerdynera, jak wykonują misje zlecone im przez Królową Wiktorię, by rozwiązać różne tajemnicze wydarzenia. Chociaż wykonywanie głównym zadaniem, Ciel także szuka zemsty na tych, którzy przynieśli wstyd rodowi Phantomhive i oddał swoją duszę Sebastianowi do spożycia za cenę realizacji jego żądania.


Samo anime posiada również drugą część serii oraz jeden film oraz film animowany oraz dodatek w postaci: Book of Circus. Wszystkie części mają w sobie coś niezwykłego. Nie zabraknie tu czarnego humoru, ironicznych odzywek, sarkazmu i nawet poniekąd komedii i "słodkości". 


2. Brothers Conflict
Jest to anime z gatunku: komedia, romans. Akcja toczy się w czasach współczesnych.


Bohaterka Brothers conflict jest jedynaczką, na dodatek pozbawioną matki. Co prawda z ojcem ma bardzo dobry kontakt, ale to przecież nie to samo. Jej życie zmienia się o 180 stopni w momencie, kiedy jej tatuś postanawia poślubić kobietę swego życia, Miwę Asahina, która ma sporą gromadkę dzieci. Tym oto sposobem Ema Hinata wprowadza się do luksusowej, olbrzymiej willi, gdzie zamieszkać ma ze swoim nowym rodzeństwem. Okazuje się, że składa się ono tylko i wyłącznie z płci brzydkiej, a na dodatek tychże mężczyzn jest aż trzynaścioro!


Chii – bo tak prawie cały czas jest nazywana bohaterka, wcale nie niepokoi się faktem, że od teraz będzie mieszkać sama jedna w otoczeniu takiej gromadki bishonenów. Wręcz przeciwnie, nie może się doczekać bliższego poznania nowej rodziny, której tak bardzo jej przez całe życie brakowało. Mimo, iż Chii ma 17 lat, końskie zaloty staną się normą dla jej braci, których wiek waha się od 10 do 31 lat. Co zatem stanowi fabułę tej serii? Ciężko powiedzieć. Albo i nie ciężko – każdy z braci usiłuje zdobyć względy swojej nowej słodkiej siostrzyczki, a z jakim rezultatem – ocenę pozostawiam wam.


3. Sukitte Ii na yo
Jest to anime z gatunku: romans, okruchy życia, szkolne, shoujo. Akcja toczy się w czasach współczesnych.


Ona: aspołeczna dziewczyna, która dawno temu doszła do wniosku, że przyjaciele to bzdura i nie warto tracić czasu na próby ich zdobycia. On: najpopularniejszy chłopak w szkole, za którym uganiają się wszystkie przedstawicielki płci pięknej. Mei Tachibana i Yamato Kurosawa. Zgodnie z prawem znanym już od czasów Kopciuszka i dotąd wykorzystywanym chętnie zarówno przez twórców amerykańskich komedii romantycznych, jak i anime, tych dwoje musi się spotkać i w sobie zakochać.


Dokładnie tak się dzieje – pewnego dnia Yamato za sprawą przyjaciela zwraca uwagę na Mei. Ponieważ dziewczyna ma do niego stosunek obojętny graniczący z wrogością tym większą, im bardziej on próbuje być miły, chłopak rzecz jasna coraz bardziej chce do niej dotrzeć. Za sprawą przypadku w końcu mu się to udaje – Mei zaczyna myśleć, że może jednak istnieją na świecie życzliwi ludzie, a przynajmniej jedna taka osoba. A potem się zakochuje – niespodzianka – i to z wzajemnością.


4. Junjou Romantica
Jest to anime z gatunku: yaoi, komedia, romans, okruchy życia. Akcja toczy się w czasach współczesnych.


Historia rozpoczyna się w momencie, gdy Misaki Takahashi (lat 18, prawie student), zostaje zmuszony przez siłę wyższą (czyli chęć zdania egzaminów na Uniwersytet Mitsuhashi) do zamieszkania razem z Akihiko Usamim (lat 28, pisarz, kawaler). Powód jest bardzo prozaiczny – Usami jest bliskim przyjacielem Takahiro Takahashiego, który prosi go o pomoc w uzupełnieniu braków wiedzy młodszego brata. Bardzo szybko okazuje się, że popularny i wielokrotnie nagradzany powieściopisarz ma kilka może nie ciemnych stron, za to wyjątkowo dziwnych nawyków. Oraz jest autorem opowiadań z nurtu boys’ love, pisanych oczywiście pod pseudonimem, w których urzeczywistnia swoje marzenia seksualne dotyczące właśnie…Takahiro.


Marzenia z punktu widzenia Usamiego są niestety jednostronne, natomiast z punktu widzenia Misakiego, który na wejściu natrafia na jedno z tychże opowiadań, absolutnie i całkowicie niedopuszczalne. Jego oburzenie dotyczące szargania imienia brata jest więc bardzo głośne i bardzo… efektowne, nie robi jednak większego wrażenia na winowajcy, co więcej, kończy się w łóżku, oczywiście przy zdecydowanym sprzeciwie Misakiego. Cóż, jak się łatwo można domyślić, wspólne zamieszkanie obu panów będzie miało daleko idące konsekwencje.

Anime posiada już 3 części z tej serii. Z tego co wiem niebawem ma być kolejny sezon przez co jestem niesamowicie szczęśliwa i nie mogę się doczekać.


5. Watashi ga Motete Dousunda
Jest to anime z gatunku: komedia, romans. Akcja toczy się w czasach współczesnych.


Nasza heroina, nastoletnia Kae Serinuma, jest stuprocentowo stereotypową fujoshi: grubą okularnicą o świńskich oczkach. W odróżnieniu od rówieśniczek, wcale nie pragnie wielkiej zmiany w swym życiu i nie marzy o miłości jak z gry otome. Kae wiedzie swą zepsutą egzystencję, snując fantazje na temat wydumanego romansu dwóch kolegów z klasy i oglądając anime. Sielankę przerywa jednak niespodziewany i tragiczny zgon Shiona, ukochanego bohatera ulubionej serii. Szok jest tak wielki, że Kae zaszywa się na okrągły tydzień w pokoju i odmawia jedzenia. 


Tydzień ten, spędzony na żalu i głodówce, sprawia, że dziewczyna dramatycznie traci na wadze i z nieapetycznego spaślaka przeistacza się w piękność, superlaskę, kandydatkę na modelkę, dopiszcie sobie, co chcecie. Powrót do szkoły po takiej metamorfozie wywołuje zrozumiałe poruszenie, a rozmaici przedstawiciele płci męskiej zaczynają dostrzegać w Kae kobietę. Sama główna zainteresowana nie potrafi sobie z tą nową sytuacją poradzić, jest bowiem zupełnie niegotowa do wkroczenia na drogę romansów ze sobą w roli głównej. 


Co gorsza nie ma również zamiaru rezygnować z fudziosiowych praktyk. Tym samym jej zebrany naprędce harem postawiony zostaje w wielu trudnych, skandalicznie odbiegających od romansowych standardów sytuacjach, czyli m.in.: jest prowadzany na koncerty seiyuu, zmuszany do stania w kolejkach po doujinshi, paradowania w cosplayu, albo pielgrzymowania do miejsca spoczynku pierwowzoru serialowej postaci.


6. Vampire Knight
Jest to anime z gatunku: dramat, romans. 

W mroźny zimowy wieczór pewna dziewczynka zostaje uratowana przed atakiem spragnionego jej krwi wampira. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jej wybawca jest przedstawicielem tego samego gatunku, co napastnik. Mała Yuuki nie pamięta nic sprzed tego spotkania. Cały otaczający ją świat wydawał się wtedy taki obcy… Młody wampir, Kaname, powierza dziewczynkę opiece dyrektora nietypowej Akademii Cross. Dlaczego owa szkoła jest taka wyjątkowa? Uczniowie podzieleni są na dwie grupy: tą uczącą się w dzień i tą uczącą się po zmroku. Nie będzie zapewne zaskoczeniem, jeśli powiem, że uczęszczającymi na zajęcia Nocnej Klasy są wampiry, prawda? Jak to się dzieje, że nie polują oni na kolegów z dziennej zmiany? Odpowiedź jest prosta: zażywają specjalne tabletki, które mają zastępować krew. 


Jednak niektórym z nich to nie wystarcza i od czasu do czasu z chęcią powracają do tradycyjnych posiłków. W tym celu powołano grupę prefektów – uczniów z Dziennej Klasy, którzy mają strzec tajemnicy drugiej grupy i zapobiegać ewentualnym incydentom. Obecnie funkcję tę pełnią piętnastoletnia już Yuuki i drugi podopieczny dyrektora, Zero, któremu wampiry cztery lata wcześniej wymordowały całą rodzinę. Od tamtego czasu chłopak ich nienawidzi i pragnie zemścić się na osobie odpowiedzialnej za tragedię jego najbliższych. Na co dzień jednak szkolna rzeczywistość nie jest aż tak przytłaczająca i wszystko w miarę dobrze się układa… Niestety do czasu.


7. Sekaichii Hatsukoi
Jest to anime z gatunku: yaoi, komedia, romans, okruchy życia. Akcja toczy się w czasach współczesnych.

Seria Sekai­-ichi Hatsukoi jest kolejną adaptacją mangi z nurtu boys love, autorstwa Shungiku Nakamury. Jeśli komuś zainteresowanemu tematyką yaoi i shounen­-ai to nazwisko wydaje się znajome – to być może po samym zerknięciu na kadry pochodzące z anime skojarzy autorkę. Tak, to ta pani, która popełniła mangę Junjou Romantica, na podstawie której kilka lat temu powstał dwuczęściowy serial pod tym samym tytułem – sympatyczne anime opowiadające o perypetiach sercowych grupki panów, w ten czy inny sposób związanych z wydawnictwem Onodera i Uniwersytetem Mitsuhashi.


Tym razem głównym bohaterem nie jest student, ale osobnik już pracujący, dorosły, z pewnym doświadczeniem zawodowym i głową nabitą ideałami. Oraz straszliwym zawodem miłosnym, przeżytym w młodości, po którym przysiągł nigdy się już nie zakochać. Ritsu Onodera (lat 25), nowy nabytek zespołu Emerald wydawnictwa Marukawa, przybył tego dnia do pracy z przeświadczeniem, że czeka go świetlana przyszłość w zawodzie redaktora w dziale literatury. W końcu miał po temu predyspozycje – w wydawnictwie Onodera (zbieżność nazwisk nieprzypadkowa) współpracował z jednym z najbardziej poczytnych pisarzy, Akihiko Usamim, którego powieści nie schodziły z list bestsellerów. Niestety, praca w firmie kierowanej przez ojca zwykle wywołuje podejrzenia o nepotyzm, a fakt, że Ritsu kochał swoją pracę i wykonywał ją doskonale, nie był w stanie stłumić krążących plotek. Dlatego młody redaktor rzucił ją, chcąc udowodnić, że w innym wydawnictwie także jest zdolny do wypromowania książki, która zarobi miliony.


Nie sądził jednak, że zamiast w dziale literatury, wyląduje w owianym złą sławą zespole Emerald, zajmującym się wydawaniem mang shoujo. Szefem działu jest Masamune Takano, osobnik, który po objęciu stanowiska w przeciągu roku wyciągnął tenże dział z zapaści i zamienił go w dobrze działający i sprawny zespół. „Team Emeraldo” wprawdzie traktowany jest przez inne zespoły jako zbiorowisko dziwaków, zdolnych się posunąć daleko, by osiągnąć swój cel, za to dzięki temu jest niezwykle skuteczny w działaniu i promowaniu swoich autorów. Nawet jeśli bywa to okupione doprowadzaniem się pod koniec dwudziestodniowego cyklu wydawniczego do stanu przypominającego rozkładające się zombi. Lub praktycznie podkładaniem głowy pod topór kierownictwu, gdy autor ma problem z dotrzymaniem terminu. Pierwsze godziny w nowej pracy okazują się dla Ritsu bardzo stresujące. Nie dość, że trafia nie tam, gdzie sobie zaplanował, w miejsce, gdzie współpracownicy wyglądają, jakby ich co najmniej przejechał walec (kilka razy), to od razu zostaje zgarnięty przez nowego przerażającego szefa na spotkanie z autorką. I nawet nie przypuszcza, jak to spotkanie zmieni jego życie uczuciowe. Zawodowe zresztą też.


8. Soredamo Sekai wa Utsukushi
Jest to anime z gatunku: fantasy, komedia, przygodowe, romans.

Koncepcja księcia z bajki znana jest wszystkim dziewczynkom, które przez lata marzą, że pewnego dnia ów niezwykły młodzieniec wkroczy w ich życie po to, by odmienić je już na zawsze. Gdy jednak Nike Remercier poznaje swojego księcia, niechybnie nabiera przekonania, że wyższa siła kierująca jej losami musiała pomylić bajki. Małżeństwo, które zawrzeć ma z rzeczonym księciem (de facto wręcz królem!), to wynik układów politycznych – nie to jednak jest najgorsze. Wszak i Nike pochodzi z rodziny królewskiej, ma więc świadomość, że w rodach monarszych takie małżeństwa to rzecz najzupełniej normalna. Nikt jednak nie uprzedza dziewczyny, że jej przyszły mąż to chłopiec kilka lat od niej młodszy, którego władza nad całym niemal światem zepsuła do cna, nauczyła egoizmu i roszczeniowego podejścia do wszystkiego, co go otacza. 


Nike nie należy jednak do gatunku bezradnych niewiast, które na skutek kontaktu z przedstawicielem płci męskiej tracą rozum i zdolność decyzyjną. Wręcz przeciwnie – zaradna, nieokiełznana i samodzielna dziewczyna postanawia sprowadzić Króla Słońce na ziemię. Czy ta nietypowa z kilku względów relacja może przerodzić się w iskrzący i pełen pasji romans…?


To by było na tyle jeśli chodzi o anime, które oglądałam i do których z przyjemnością wracam. Powstanie również druga część, ponieważ w jednym poście byłoby tego za dużo, a nie chcę Was tym zamęczać. Napiszcie mi czy taka seria Wam się spodoba i czy mam recenzować pojedyncze seriale animowane czy raczej pozostać przy tym co robiłam? Chętnie poczytam Wasze opinie.

28 kwietnia 2017

Girl power.

Cześć wszystkim. Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję za tak liczny odzew pod ostatnim postem. To niebywałe jak mój blog się rozwija tylko dzięki Wam, moim czytelnikom, których uwielbiam. Często nie zdajecie sobie sprawy, a jesteście dla mnie inspiracją. Zauważyłam również fakt, że większość moich czytelników to jednak kobiety, dlatego dzisiaj kochane - stanę w Naszej obronie.


Co mam dokładnie na myśli? Z czasem wszystkiego się dowiecie. Post nasunął mi się dzięki pewnej dziewczynie z którą pisałam na pewnym portalu społecznościowym. Zgadałyśmy się właśnie o kobietach i doszło w końcu do tego, że wysunęłyśmy pewien wniosek: chociaż mamy prawo do wszystkiego, możemy pracować wszędzie i być kim tylko Nam się podoba w dalszym stopniu jesteśmy dla wielu mężczyzn niezbędne tylko do jednego. Dobrze wiecie o co mi chodzi, prawda?


Według wielu osób płci przeciwnej wciąż jesteśmy uważane za słabe, za niespełne do panowania na Ziemi, za kury domowe. Sama zauważyłam to ostatnio u mojego ojca. Przeleciałam całe moje życie i jego oraz mojej mamy i stwierdziłam jedno: mama była właśnie typową gospodynią domową, która musiała załatwiać wszystko. Od prania do sprzątania, od gotowania do płacenia większości rachunków. A tata co? Wystarczył, że wstał - skosił trawę, poszedł w późnym okresie do pracy i robił w polu.


Niby coś, a jednak. Zauważyłam jeszcze jedno, że mimo to zawsze mama ciągle była w biegu, a ojciec miał czas na odpoczynek i na wszystko, bo przecież "tyle się narobił". Nie szanował również mojej mamy pod tym względem. Nigdy nie zauważyłam by podziękował jej za cokolwiek. Czasami pomógł przy świętach, ale żeby przyjść do kuchni i pomóc małżonce? Niekoniecznie. No chyba, że moja mama go ubłagała to wtedy łaskawie przyszedł.


To jest według mnie nienormalne. Kobieta ma robić wszystko i jeszcze pomóc na końcu małżonkowi/partnerowi, a on już nie za bardzo? Czekajcie, czekajcie..czy to jest według Was w porządku? Jednak, gdy moja mama zmarła i ja przejęłam jej obowiązki niewiele się zmieniło. Wciąż nie dostałam nigdy pomocy od taty. Zawsze to ja przy garach, pranie, sprzątanie. A co dostawałam w zamian? Tekst w stylu: "ale jestem zmęczony, idę się położyć."


Niesprawiedliwe. Moje drogie panie, nie zauważyliście faktu tego, że panowie w wielu sprawach również Nas nadal dyskryminują? Co z tego, że mamy wykształcenie, staż, odbębnione swoje jak nadal nie jesteśmy silni i "cudowni" tak jak oni? Kawa na ławę, nie oszukujmy się. Kobitki w wielu sytuacjach nawet tych przysłowiowo "męskich" jesteśmy lepsze od samych mężczyzn.


Nie dajmy sobie w kaszę dmuchać. Nie dajmy sobie mówić co powinniśmy robić, a co nie. Walczyłyśmy o to, tak? Możemy nie sprzątać, nie gotować, a robić to co kochamy. Zająć się swoją pasją, znaleźć idealną pracę, oddać się w całości temu co tak kochamy i pragniemy robić. Bądźmy asertywne! Jak panowie zgłodnieją czy nie dadzą rady przejść w pokoju to tak czy siak będą musieli coś zrobić. A co? To ich już sprawa.


Kochane, mamy XXI wiek. Pokażmy mężczyznom, że nie jesteśmy wcale takie słabe! Udowodnijmy, że nie jesteśmy bezsilne, że my też POTRAFIMY. Tak, to prawda. Nie wmawiajmy sobie, że to należy wyłącznie do płci przeciwnej. O nie, nie! Tak jak wspomniałam wcześniej: róbmy to co kochamy.

Bezsilność kobieca ukazuje się według mężczyzn w wielu aspektach, chociaż to guzik prawda. To my właśnie dajemy sobie wmówić, że tak jest jak oni uważają. Oczywiście nie każda z Nas taka jest. Wiele z Was potrafi powiedzieć głośno i wyraźnie NIE co mi się bardzo podoba.



Jednak chcę dodać coś jeszcze jedno. Panowie, nie wszyscy również tacy jesteście. Są wyjątki. Przykładowo: mój chłopak zawsze się pyta czy ma mi w czymś pomóc lub jak wie o co chodzi to sam bierze się za robotę. Taki partner to cud dla kobiety. Naprawdę cieszę się, że taki mi się trafił.


Mam nadzieję, że wyrazicie jak zwykle swoje zdanie na ten temat w komentarzach. Powiedźcie jak to u Was w domach jest: czy tak jak ja opisałam (w stylu stereotypowym) czy może inaczej? Chętnie poczytam Wasze komentarze. Przesyłam wszystkich moim czytelnikom pozdrowienia i życzę miłego dnia, bądź nocy (w zależności kiedy czytacie post). 

19 kwietnia 2017

Samotność w życiu człowieka.

Dzień dobry wszystkim. Zanim zaczniemy nowy temat na moim blogu chciałabym zapytać się Was: jak minęły Wam święta? Spędzaliście je w gronie najbliższych Wam osób czy może przy ukochanej osobie? Możecie wypowiadać się jak zwykle w komentarzach pod postem. Dzisiaj jednak pragnę poruszyć temat samotności każdego z Nas w życiu. Inspirację zaczerpnęłam z serialu: 13 Reason Why. 

12 kwietnia 2017

Inspiracja życiowa.

Witam wszystkich ponownie na moim blogu. Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym luźnym wpisem, ale mam nadzieję, że dzięki niemu znów coś dowiecie się o mojej skromnej osobie. Bowiem chciałabym napisać dzisiaj o osobie, która jest moją inspiracją życiową od bardzo dawna - w sumie od małego. Jest Nim nie kto inny jak głowy wokalista zespołu Nirvana - Kurt Cobain. Dlaczego akurat on? Wszystkiego dowiecie się poniżej.

7 kwietnia 2017

Mój czworonożny przyjaciel.

Dzień dobry wszystkim. Witam Was ponownie na moim blogu. Cieszę się niezmiernie, że ostatni post przyniósł tyle pozytywnych komentarzy. W dzisiejszym jednak wpisie chciałabym napisać o przyjacielu, o czworonożnym przyjacielu. Przyznacie się sami, że nie ma wierniejszych przyjaciół niż właśnie pies. On przecież nie będzie Nas oceniał, nie będzie Nam mówił co powinniśmy zrobić. Pies potrafi wysłuchać, być przy Tobie zarówno w dobrej jak i złej chwili. 

1 kwietnia 2017

Moje pasje.

Witam wszystkich serdecznie ponownie na moim blogu. Jak sam tytuł mówi dzisiaj opowiem Wam o moich pasjach, oczywiście tych z którymi już jestem bardzo długo powiązana i te, które mam od bardzo niedawna stosunkowo. Mam nadzieję, że ten wpis również się dobrze przyjmie tak samo jak poprzedni. 

25 marca 2017

Jak pasja wpływa na Nasze życie?

Witam ponownie wszystkich tutaj zgromadzonych na moim blogu. Minęło już dobrych kilka dni od ostatniego wpisu i postanowiłam dzisiaj coś nabazgrać. Naprawdę nie miałam zielonego pojęcia o czym mogłabym do Was napisać, chociaż miałam konkretne pomysły od mojego chłopaka by coś stworzyć. Na marne - nie byłam pewna czy dam radę napisać i czy to w ogóle wypali. Aczkolwiek wczoraj obudziła się na nowo moja kreatywność i mam już zapisane w swoim kalendarzyku kilka pomysłów na nowy wpis. Jednak nie będę zdradzać jakichkolwiek tytułów ani podpowiadała. Musicie czekać z cierpliwością. W dzisiejszym jednak poście chciałabym napisać o pasji i o tym co wynika z jej posiadania.